Barcelona obserwuje, Inter działa. Federico Dimarco może zostać do 2030 roku
Inter przygotowuje rozmowy o przedłużeniu kontraktu Federico Dimarco do 2030 roku. Barcelona jest łączona z zawodnikiem, ale nie potwierdzono żadnej oferty.
FC Barcelona jest łączona z Federico Dimarco, lecz konkretne działania podjęto dotychczas w Mediolanie. Według „La Gazzetta dello Sport” Inter rozpoczął przygotowania do negocjacji, których celem ma być przedłużenie umowy reprezentanta Włoch do 2030 roku. Porozumienia jeszcze nie osiągnięto, ale obie strony mają być zainteresowane dalszą współpracą.
ROZMOWY ZACZĘŁY SIĘ W MADRYCIE
Pierwszy krok wykonano przed meczem Interu z Realem Madryt w Champions League. Dyrektor sportowy Dario Baccin spotkał się w hotelu drużyny z agentem Arturo Canalesem. Rozmowa miała charakter wstępny, a jej efektem było ustalenie, że strony wrócą do tematu kontraktu podczas kolejnego spotkania.
Sky Sport Italia informowało, że bardziej szczegółowe negocjacje powinny rozpocząć się w następnych tygodniach. „La Gazzetta dello Sport” poszła o krok dalej: według dziennika następna rozmowa może odbyć się już w najbliższych dniach, a celem Interu jest stosunkowo szybkie znalezienie porozumienia.
Na razie nie ma podpisu, pełnego uzgodnienia warunków ani oficjalnego komunikatu klubu. Jest natomiast wyraźny ruch ze strony Interu, który nie zamierza spokojnie obserwować, jak jeden z najważniejszych zawodników zbliża się do końca obecnej umowy.
INTER MA OPCJĘ, ALE CHCE NOWEJ UMOWY
Aktualny kontrakt reprezentanta Włoch obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. Według włoskich mediów Inter dysponuje również jednostronną opcją przedłużenia współpracy o kolejny sezon na obecnych warunkach. Klub nie znajduje się więc jeszcze pod ścianą, ale samo uruchomienie tej klauzuli nie spełniałoby oczekiwań piłkarza.
Federico Dimarco przyznał niedawno, że spodziewał się wcześniejszych rozmów po bardzo udanym poprzednim sezonie. Jego słowa zwróciły uwagę działaczy, jednak „La Gazzetta dello Sport” podkreśla, że nie wynikały z chęci odejścia. Zawodnik ma postrzegać siebie jako jedną z ważnych postaci Interu i chciałby uporządkować przyszłość możliwie szybko.
Negocjacje mają dotyczyć umowy co najmniej do 2030 roku. Według włoskiego dziennika punktem wyjścia będą obecne zarobki wynoszące około czterech milionów euro netto za sezon, przy czym Inter zamierza zwiększać znaczenie premii kosztem wysokiej części stałej.
BARCELONA NA RAZIE ISTNIEJE W DONIESIENIACH
Nazwisko reprezentanta Włoch pojawiało się w kontekście Barcelony, a sam piłkarz przyznał, że takie zainteresowanie dużego klubu jest miłe. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia oferty, rozpoczętych negocjacji ani porozumienia między Barceloną a zawodnikiem lub Interem.
To ważne rozróżnienie, bo katalońska opowieść ponownie wyprzedza rzeczywistość. Barcelona miała dostrzec znakomitego lewego wahadłowego, po czym Inter przypomniał sobie, że warto z nim porozmawiać o wieloletnim kontrakcie. W Mediolanie wystarczyły spotkanie z agentem i konkretny termin kolejnych rozmów. W Barcelonie na razie można dopisywać następne nazwisko do listy piłkarzy, których obserwowano bardzo uważnie.
Jeżeli rozmowy zakończą się podpisaniem umowy do 2030 roku, potencjalny transfer stanie się jeszcze trudniejszy i znacznie droższy. Inter zabezpieczy kluczowego zawodnika, a Barcelonie pozostanie satysfakcja, że przynajmniej pomogła przyspieszyć cudze negocjacje.
