Bellingham: dwie asysty i cztery kluczowe podania
Jude Bellingham zaliczył dwie asysty w wygranym 4:1 meczu z Real Sociedad. Sprawdź jego kluczowe podania, dryblingi i pozostałe statystyki.
Kylian Mbappé zakończył mecz z piłką za hat-tricka, ale najwyższą ocenę za występ otrzymał Jude Bellingham. Anglik w ciągu 78 minut zaliczył dwie asysty, stworzył dwie stuprocentowe okazje i wykonał cztery kluczowe podania. Jego nota wyniosła 9,2.
Bellingham rozpoczął za Mbappé, pomiędzy Ardą Gülerem i Viníciusem. Nie ograniczał się jednak do pozycji klasycznej dziesiątki. Schodził po piłkę, przenosił akcje pod bramkę Realu Sociedad i pracował w pressingu. Efektem były dwie bramki Realu Madryt po przerwie.
Przy golu na 2:1 rozegrał szybką kombinację z Mbappé. Francuz podał i od razu ruszył między obrońców, a Bellingham zagrał mu piłkę w tempo. Napastnik wykończył akcję z bliskiej odległości.
Kilka minut później Anglik sam odzyskał posiadanie wysoko na połowie rywala. Wygrał pojedynek, przedarł się w pole karne i wyłożył piłkę Viníciusowi. Brazylijczyk zdobył pierwszą bramkę w sezonie. Reuters zwrócił uwagę, że akcję stworzył pressing Bellinghama, a nie przypadkowe odbicie pod nogi napastnika.
Liczby Bellinghama z meczu
- 78 minut
- Ocena 9,2
- Dwie asysty
- Dwie stworzone stuprocentowe okazje
- Cztery kluczowe podania
- 0,58 oczekiwanej asysty
- 95% skuteczności podań
- Cztery z pięciu celnych podań w pole karne
- 12 z 13 celnych podań w tercji ataku
- Jedno podanie prostopadłe
- Dwa z dwóch celnych długich podań
- Trzy udane dryblingi na pięć prób
- Sześć progresywnych rajdów z piłką
- Dwa z trzech celnych podań progresywnych
- 60 kontaktów z piłką
- Dziewięć wygranych pojedynków na 14
- Cztery wywalczone faule
- Cztery odzyskane piłki
- Jeden celny odbiór na dwie próby
- Jeden strzał, zablokowany
- 0,15 oczekiwanego gola
Najmocniej wyglądają dane dotyczące kreacji. Cztery kluczowe podania i dwie stworzone stuprocentowe sytuacje pokazują, że jego asysty nie były dwoma przypadkowymi kontaktami zapisanymi w protokole. Bellingham regularnie dostarczał piłkę w miejsca, z których Real mógł kończyć akcje.
Równie ważna była celność. Anglik utrzymał 95% skuteczności podań, choć większość swoich kontaktów notował wysoko na połowie przeciwnika. W tercji ataku pomylił się tylko raz, a cztery z pięciu zagrań kierowanych w pole karne dotarły do adresata.
Do tego dochodzi praca z piłką i bez niej. Bellingham wykonał sześć progresywnych rajdów, zaliczył trzy dryblingi i wygrał dziewięć pojedynków na ziemi. Czterokrotnie był faulowany. Rywale mogli próbować zatrzymać go przepisowo, ale najwyraźniej nie zawsze widzieli w tym sens.
Jak wylicza Managing Madrid, po raz pierwszy w jednym spotkaniu Bellingham asystował zarówno Mbappé, jak i Viníciusowi. Był to jego czwarty mecz z co najmniej dwiema asystami w barwach Realu Madryt.
W poprzednim sezonie ligowym uzbierał cztery asysty. Teraz po jednym domowym występie ma już połowę tamtego dorobku. Jeśli doliczymy gola z pierwszego meczu przeciwko Espanyolowi, sezon rozpoczął od trzech udziałów bramkowych w dwóch spotkaniach.
Mbappé strzelił trzy gole i naturalnie skupił na sobie większość uwagi. Bellingham zagrał jednak mecz znacznie pełniejszy, niż sugerowałyby same dwie asysty. Kreował, dryblował, przenosił piłkę i odzyskiwał ją pod bramką przeciwnika.
José Mourinho chciał jednocześnie korzystać z Bellinghama, Mbappé i Viníciusa. Pierwszy domowy test zakończył się wynikiem 4:1. Niestety instrukcja obsługi tych trzech zawodników może okazać się wyjątkowo krótka.
