Bernabéu Zaczyna Świecić
Bernabéu zdążyło już gościć piłkę nożną, koncerty, wydarzenia biznesowe i pierwszy mecz NFL rozegrany w Hiszpanii. Wciąż jednak pozostaje największym placem budowy wśród stadionów, na których normalnie rozgrywa się mecze. Real Madryt właśnie zabrał się za kolejny element układanki.
Na głównej fasadzie od strony Paseo de la Castellana pojawił się ogromny napis „Bernabéu”. Litery zostały zamontowane w ubiegłym tygodniu, a obecnie prowadzone są testy ich podświetlenia. Klub sprawdza, jak nowa nazwa obiektu będzie prezentowała się po zmroku.
Podstawowym wariantem jest białe światło, ale podczas prób wykorzystano również kolorowe sekwencje. Litery świeciły kolejno na żółto, zielono i biało. Testowano także wersję, w której zielony został zastąpiony czerwonym.
Nie oznacza to jeszcze, że fasada jest gotowa. Obok nazwy ma zostać umieszczone nowe logo stadionu. Prace powinny zostać wykonane przed powrotem Realu na Bernabéu, zaplanowanym na 26 sierpnia i spotkanie z Realem Sociedad.
Samo skrócenie oficjalnej nazwy obiektu nie jest przypadkowe. Real zaczął promować określenie „Bernabéu” zamiast dotychczasowego „Estadio Santiago Bernabéu” w listopadzie 2025 roku, przy okazji pierwszego meczu NFL zorganizowanego w Hiszpanii. Klub chce w ten sposób stworzyć markę łatwiejszą do wykorzystywania podczas wydarzeń niezwiązanych bezpośrednio z piłką nożną.
Za przygotowanie i zamontowanie liter odpowiada firma Tecnoseñal z miejscowości Herencia w prowincji Ciudad Real. „AS” zwrócił uwagę na symboliczny związek wykonawcy z patronem stadionu. Firma pochodzi z regionu La Mancha, podobnie jak Santiago Bernabéu, który urodził się w Almansa w prowincji Albacete.
Zmiany nie kończą się na fasadzie od strony Castellany. Real planuje również umieszczenie nazwy oraz herbu klubu przy Plaza de Sagrados Corazones, przed wejściem do Bernabéu Market. Wewnątrz stadionu trwa natomiast montaż dodatkowych ekranów LED na trzecim poziomie trybun.
Przebudowa rozpoczęta w 2019 roku powoli zbliża się do końca, chociaż na Bernabéu określenie „ostatnie poprawki” dawno straciło jakiekolwiek ramy czasowe. Tym razem efekt przynajmniej jest już widoczny. Dosłownie, bo po zapadnięciu zmroku nowego napisu raczej nie da się przeoczyć.
Real nie budował jednak nowej fasady wyłącznie po to, żeby dobrze wyglądała w transmisjach meczowych. Stadion ma działać przez cały rok, przyciągać duże wydarzenia i samodzielnie zarabiać. Ogromny, podświetlony napis jest więc czymś więcej niż ozdobą. To szyld jednego z najważniejszych biznesów klubu.
