Bernardo Silva Wreszcie Zaprezentowany
Bernardo Silva zdążył już trenować z zespołem, wystąpić w okresie przygotowawczym i usłyszeć od José Mourinho, że musi poprawić formę fizyczną. Teraz dogoniła go także oficjalna prezentacja. Real Madryt formalnie powitał Portugalczyka 33 dni po ogłoszeniu transferu.
Uroczystość odbyła się za zamkniętymi drzwiami w Ciudad Real Madryt. Pomocnik podpisał w obecności Florentino Péreza kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2028 roku. Towarzyszyli mu rodzina, honorowy prezes klubu José Martínez Pirri oraz przedstawiciele Realu.
Po złożeniu podpisu zawodnik otrzymał tradycyjny zestaw powitalny: replikę Bernabéu, zegarek oraz koszulkę ze swoim nazwiskiem. W nowym sezonie będzie występował z numerem 20.
– Kiedy jesteś dzieckiem i jeszcze nie wiesz, czy zostaniesz piłkarzem, marzysz o grze w Realu Madryt. Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj trafiłem – powiedział Bernardo Silva.
Portugalczyk zna Bernabéu bardzo dobrze z czasów występów w Manchesterze City. Wielokrotnie przyjeżdżał do Madrytu jako rywal, przede wszystkim na mecze Champions League. Teraz po raz pierwszy oglądał klubową gablotę jako zawodnik Realu.
– Grałem tutaj już kilka razy. Widok 15 trofeów za zwycięstwo w Champions League zawsze robi wrażenie, ale oglądanie ich jako piłkarz tego klubu jest jeszcze bardziej wyjątkowe. Gra w takim miejscu nie jest dla każdego – podkreślił.
Real pozyskał 32-letniego pomocnika bez kwoty odstępnego po wygaśnięciu jego umowy z Manchesterem City. To kolejny doświadczony zawodnik sprowadzony z myślą o natychmiastowej walce o trofea, a nie kilkuletnim oczekiwaniu, aż projekt może kiedyś zacznie działać.
Silva spędził w Anglii dziewięć sezonów. Rozegrał dla City 460 spotkań, zdobył 76 bramek i zanotował 77 asyst. Sześciokrotnie wygrał Premier League, a w 2023 roku sięgnął po Champions League. W tym czasie z powodu urazów opuścił zaledwie 11 meczów, co przy jego liczbie występów brzmi niemal podejrzanie zdrowo.
Mourinho może ustawiać go w środku pola, na pozycji ofensywnego pomocnika albo na prawym skrzydle. Portugalczyk nie ma być klasycznym następcą jednego konkretnego zawodnika. Ma zapewnić trenerowi rozwiązania, których Realowi brakowało w poprzednich sezonach: kontrolę nad piłką, ostatnie podanie i spokój pod pressingiem.
Formalności zakończono więc z lekkim opóźnieniem, ale sam zawodnik nie musi już czekać. Bernardo Silva przygotowuje się z drużyną do ligowego debiutu przeciwko Espanyolowi. Pierwszy występ na Bernabéu może zaliczyć cztery dni później w spotkaniu z Realem Sociedad.
Prezentacja nie odkryła żadnej transferowej tajemnicy. Potwierdziła za to, że Real dostał za darmo piłkarza z ogromnym doświadczeniem, niemal niezniszczalnym zdrowiem i nadal bardzo konkretną jakością. Mourinho otrzymał zawodnika gotowego do gry od razu. Florentino Pérez musiał już tylko wręczyć mu zegarek i koszulkę.
