Beşiktaş wraca po Casadó. Leipzig również pyta Barcelonę o warunki
Beşiktaş chce pozyskać Marca Casadó, a RB Leipzig zapytał Barcelonę o warunki transferu. Konkretna oferta nie została jeszcze potwierdzona.
Marc Casadó wciąż może opuścić Barcelonę przed zamknięciem okna transferowego. Beşiktaş ma naciskać na przeprowadzenie operacji, a wcześniej o warunki sprzedaży pomocnika zapytał RB Leipzig. Chętnych przybywa, ale na razie brakuje najważniejszego elementu: oferty, którą Barça rzeczywiście mogłaby zaakceptować.
Według „SPORT-u” turecki klub podjął kolejną próbę pozyskania Casadó. Beşiktaş interesował się nim już wcześniej, lecz teraz ma przyspieszać rozmowy, ponieważ do zamknięcia okna pozostało niewiele czasu. Nie podano jednak konkretnej kwoty ani informacji o osiągnięciu porozumienia z Barceloną.
Bardziej namacalny jest ruch wykonany przez RB Leipzig. Fabrizio Romano informował, że niemiecki klub skontaktował się z Barceloną, aby poznać warunki potencjalnego transferu. Wśród zainteresowanych znajdują się również inne zespoły z Turcji. Nadal są to jednak zapytania, nie zaawansowane negocjacje.
Barcelona jest gotowa rozważyć sprzedaż Casadó. Pomocnik ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2028 roku, dlatego klub nie działa pod presją zbliżającego się końca umowy. Potrzebuje natomiast miejsca w kadrze i atrakcyjnych wpływów ze sprzedaży. W środku pola Hansi Flick ma obecnie między innymi Rodriego, Pedriego, Gaviego, Frenkiego de Jonga, Marca Bernala, Fermína Lópeza i Daniego Olmo. Kolejka do gry jest dłuższa niż kolejka chętnych do zapłacenia oczekiwanej ceny.
W medialnych doniesieniach pojawiają się wyceny wynoszące od 30 do 40 milionów euro. Barcelona nie potwierdziła jednak ani swojej ceny, ani otrzymania propozycji na takim poziomie. Beşiktaş może naciskać, Leipzig może pytać, ale dopóki na stole nie pojawią się odpowiednie pieniądze, Casadó pozostaje zawodnikiem pierwszej drużyny.
To dość szybka zmiana położenia wychowanka. W sezonie 2024/25 Casadó rozegrał 36 spotkań, stał się ważnym elementem zespołu Flicka i zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii. Później jego znaczenie stopniowo malało, a tegoroczne transfery dodatkowo ograniczyły szanse na regularną grę. Najpierw awansował z La Masii do pierwszego zespołu. Teraz awansował na listę piłkarzy, których można sprzedać.
Dla samego zawodnika wybór nie sprowadza się wyłącznie do opuszczenia Barcelony. Beşiktaş może zaoferować dużą rolę i atmosferę, która spokojnego wieczoru raczej nie przewiduje. Leipzig daje możliwość pozostania w jednej z pięciu najmocniejszych lig oraz grę w projekcie regularnie rozwijającym młodych zawodników. Casadó musi więc ocenić nie tylko wysokość kontraktu, lecz także kierunek dalszej kariery.
Na obecnym etapie transfer nie jest przesądzony. Doniesienia przypisywane „SPORT-owi” mówią o nacisku ze strony Beşiktaşu, natomiast informacja o kontakcie RB Leipzig pochodzi od Fabrizia Romano. Barcelona czeka na konkretną propozycję. Samo zainteresowanie nie zwolni miejsca w kadrze ani nie zasili klubowego konta.
