Bisiwu zatrzymała wiza
Barcelona uporała się z rejestracją Rodriego, Karima Adeyemiego, Anthony’ego Gordona i João Cancelo. Gdy wydawało się, że po tygodniu polowania na kolejne wpisy w systemie LaLiga można już zamknąć wszystkie karty przeglądarki, pojawił się ostatni szczegół. Jesse Bisiwu nadal czeka.
Według „Mundo Deportivo” osiemnastoletni skrzydłowy nie może zostać zarejestrowany z powodu formalności związanych z wizą. Tym razem nie chodzi więc o limit wynagrodzeń, sprzedaż kolejnego zawodnika ani oczekiwanie na dokumenty z Arabii Saudyjskiej. Barcelona pokonała własne finanse. Zatrzymała ją administracja.
Bisiwu nie uczestniczył w sobotnim treningu pierwszej drużyny przed wyjazdem na ligowe spotkanie z Elche. Belg wrócił do zajęć z Barcelona Atlètic razem z Orianem Gorenem i Ebrimą Tunkarą. W jego przypadku decyzja ma bezpośredni związek z oczekiwaniem na rozwiązanie sprawy wizowej.
Młody skrzydłowy może znaleźć się w kadrze rezerw na niedzielny sparing z CF Vilanova. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19:00 na Estadi Alumnes Obrers, niespełna trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem meczu Elche – Barcelona.
Historia jest o tyle osobliwa, że Bisiwu zdążył już przejść przez niemal cały rytuał nowego zawodnika. Barcelona oficjalnie ogłosiła jego transfer z Club Brugge 31 lipca. Belg podpisał kontrakt do 30 czerwca 2031 roku, został przedstawiony w klubowych biurach, otrzymał koszulkę i kartę członkowską, trenował z drużyną Hansiego Flicka oraz zadebiutował w przedsezonowym sparingu z Udinese.
Do pełnego zestawu brakuje mu teraz tylko rzeczy najbardziej praktycznej: możliwości oficjalnego zgłoszenia do rozgrywek.
Nie oznacza to, że Bisiwu miał pewne miejsce w kadrze na Elche. Od początku zakładano, że osiemnastolatek będzie dzielił czas pomiędzy pierwszy zespół i Barcelona Atlètic. Problem wizowy zamyka jednak temat niezależnie od decyzji Flicka. Trener nie może skorzystać z piłkarza, dopóki klub nie zakończy procedury administracyjnej.
Bisiwu przychodził do Barcelony jako inwestycja na przyszłość. W 2025 roku znalazł się w najlepszej jedenastce mistrzostw Europy do lat 17, a w barwach Club Brugge występował między innymi w UEFA Youth League. Klub podkreślał jego szybkość, siłę oraz umiejętność gry jeden na jednego.
Na boisku wszystko będzie mógł pokazać później. Na razie jeden z najmłodszych transferów Barcelony wraca do rezerw, ponieważ klub wciąż czeka na właściwy dokument. Wszyscy pozostali są już zarejestrowani. Prawie idealne zakończenie tej historii byłoby chyba zbyt proste.
