De Jong Przerywa Milczenie. „powiedzieli Mi, że Mogę Grać”
Wokół kontuzji Frenkiego de Jonga zdążyła już powstać cała kolekcja teorii, więc Holender postanowił w końcu powiedzieć, co właściwie wydarzyło się podczas mundialu. I jego wersja jest dość konkretna: po urazie kolana lekarze reprezentacji Holandii mieli zapewnić go, że problem jest niewielki, może dalej grać, a kontuzja nie powinna się pogłębić.
De Jong posłuchał. Grał dalej, bo — jak sam tłumaczy — mundial był dla niego spełnieniem marzeń. Dopiero po powrocie do Barcelony kolejne badania wykazały, że uraz jest poważniejszy niż wcześniej sądzono. Efekt znamy: zamiast przygotowań do sezonu jest rehabilitacja i kilka miesięcy poza boiskiem.
Pomocnik nie ukrywa przy tym wściekłości na narrację, która pojawiła się później wokół jego decyzji o dalszej grze. Podkreśla, że działał na podstawie informacji otrzymanych od lekarzy i chce wyjaśnić sprawę również dlatego, że jego zdaniem cała historia zaczęła szkodzić jego wizerunkowi.
Czyli mamy kontuzjowanego piłkarza, który dostał zielone światło na grę, po powrocie dowiedział się, że jednak jest znacznie gorzej, a teraz jeszcze musi publicznie tłumaczyć, dlaczego w ogóle wyszedł na boisko. Futbol czasem naprawdę potrafi dołożyć rehabilitację wizerunkową gratis do tej kolana.
