Diomandé na obozie lipska. Real dopina transfer, Barça dopina spekulacje
Yan Diomandé pojawił się na zgrupowaniu RB Lipsk w Austrii i rozpoczął indywidualne treningi. Powód jest wyjątkowo mało sensacyjny: dopóki pozostaje zawodnikiem niemieckiego klubu, musi wykonywać swoje obowiązki. Według Philippa Hinzego i Floriana Plettenberga ze Sky Sport jego transfer do Realu Madryt nadal jest bardzo zaawansowany i nie został w żaden sposób zagrożony.
Kluby ustalają ostatnie szczegóły finansowe, a cała operacja ma znacząco przekroczyć 120 milionów euro. Do uzgodnienia pozostał podział tej sumy na kwotę podstawową i bonusy. Diomandé nie otrzymał jeszcze zgody na badania medyczne, więc na razie trenuje w Austrii, zamiast pozować z koszulką na Santiago Bernabéu.
W Barcelonie transfer za ponad 120 milionów euro wystarczyłby już do stworzenia pięcioletniego planu, siedmiu „decydujących tygodni” i informacji o tym, że zawodnik od dziecka marzył o grze na Camp Nou. Real tymczasem rozmawia o konstrukcji płatności. Drobna różnica między negocjowaniem transferu a produkowaniem serialu.
Diomandé ma dopiero 19 lat, ale może kosztować więcej niż niejeden kompletny plan naprawczy Barcelony. Madryt jeszcze go nie zakontraktował, jednak wszystko zmierza w tym kierunku. Barça może więc spokojnie dopisać kolejnego piłkarza do swojej ulubionej kadry: „obserwowaliśmy go, zanim stał się drogi”.
