Feyenoord uratował remis z ADO. Za dziesięć dni zagra z Barceloną
Feyenoord zremisował 2:2 z ADO Den Haag, odrabiając dwubramkową stratę. Za dziesięć dni Holendrzy zagrają z Barceloną w Champions League.
Feyenoord nie wykorzystał meczu z jednym z najsłabszych zespołów Eredivisie. Rywal Barcelony w Champions League zremisował u siebie 2:2 z ADO Den Haag, które przed przyjazdem do Rotterdamu nie zdobyło jeszcze ani jednego punktu.
Goście objęli prowadzenie już w 12. minucie po trafieniu Nigela Thomasa. Po przerwie zrobiło się jeszcze ciekawiej, bo Sekou Sylla podwyższył wynik na 2:0. De Kuip zamilkło, a zespół Giovanniego van Bronckhorsta znalazł się o krok od pierwszej porażki w sezonie.
Feyenoord odpowiedział szybko. Ayase Ueda strzelił gola kontaktowego w 62. minucie, a dziesięć minut później do remisu doprowadził Anis Hadj Moussa. Na odwrócenie wyniku zabrakło jednak konkretów. ADO obroniło pierwszy punkt w sezonie, natomiast gospodarze po raz drugi stracili punkty na własnym stadionie. Poprzednie spotkanie w De Kuip, przeciwko Go Ahead Eagles, również zakończyło się wynikiem 2:2.
Duża przewaga, mały efekt
Statystyki nie zostawiają wątpliwości, kto prowadził grę:
| Statystyka | Feyenoord | ADO Den Haag |
|---|---|---|
| Posiadanie piłki | 69% | 31% |
| Strzały celne | 12 | 3 |
| Rzuty rożne | 11 | 3 |
| Celne podania | 574 | 212 |
Bramkarz ADO Kilian Nikiema zaliczył dziesięć interwencji. Feyenoord miał piłkę, oddawał strzały i regularnie pojawiał się pod bramką. Tablica wyników pozostała jednak niewzruszona. Klasyczny przypadek meczu, który na papierze został zdominowany, a na boisku tylko zremisowany.
Po czterech kolejkach zespół z Rotterdamu ma osiem punktów. Nie przegrał jeszcze spotkania, ale dwa remisy pozostawiły go za AZ Alkmaar i PSV Eindhoven.
Najpierw NEC, potem Barcelona
Przed rozpoczęciem Champions League Feyenoord zagra jeszcze na wyjeździe z NEC Nijmegen. Cztery dni później, 9 września o 18:45, pojawi się na Spotify Camp Nou.
Dla Barcelony będzie to pierwszy mecz w fazie ligowej. Remis Feyenoordu z ADO wygląda jak dobra wiadomość, ale wynik nie opowiada całej historii. Holendrzy potrafili wrócić od stanu 0:2, stworzyli mnóstwo sytuacji i nadal pozostają niepokonani.
Można więc powiedzieć, że wysłali Barcelonie dwie wiadomości naraz. Pierwsza: ich obrona pozwala sobie na zdecydowanie za dużo. Druga: nawet kiedy wszystko układa się źle, nie składają broni.
