Flick przyznał, że sytuacja Balde nie jest szczęśliwa. Pięciu bocznych obrońców, zero minut
Hansi Flick przyznał, że sytuacja Alejandro Balde nie jest szczęśliwa. Obrońca nie rozegrał ani minuty, a wyżej w hierarchii są Espart i Cancelo.
W Barcelonie teoretycznie wszystko jest w porządku. Hansi Flick jest zadowolony z Alejandro Balde, zawodnik dobrze trenuje, a szeroka konkurencja ma służyć drużynie. Tylko jeden szczegół nie chce dopasować się do tej spokojnej opowieści: lewy obrońca nie rozegrał w tym sezonie ani minuty.
Flick zabrał głos na temat Balde podczas konferencji przed spotkaniem z Racingiem Santander. Niemiecki trener nie ukrywał, że pozycja 22-latka jest trudna. Barcelona ma pięciu zawodników mogących występować na bokach obrony, a niespodziewany rozwój Xaviego Esparta całkowicie zmienił hierarchię.
WSZYSCY ZADOWOLENI, TYLKO MINUT BRAK
– Ta sytuacja nie jest szczęśliwa. To normalne, bo nie gra i nie dostaje minut. Przez ostatnie dwa lata był kluczowym zawodnikiem – przyznał Flick.
Trener szybko zaznaczył jednak, że brak występów nie oznacza konfliktu. Zapewnił, że jest zadowolony z pracy Balde oraz pozostałych piłkarzy. Hiszpan ma pokazywać swoją najlepszą wersję i zdaniem szkoleniowca właśnie to robi na treningach.
Brzmi uspokajająco. Problem w tym, że konkurencja nie ogranicza się już do jednej osoby. Pierwszym wyborem Flicka na lewej obronie stał się Xavi Espart, a kolejnym rozwiązaniem jest João Cancelo. Balde podczas inauguracji LaLigi z Elche nie znalazł się w kadrze z powodów sportowych, a następne mecze obejrzał z ławki rezerwowych.
ESPART ZMIENIŁ HIERARCHIĘ
Największym zaskoczeniem okazał się Espart. Flick przyznał, że przed rozpoczęciem sezonu nikt nie spodziewał się po młodym zawodniku takiego poziomu. Jego dodatkowym atutem jest możliwość gry po obu stronach defensywy.
– Mamy pięciu bocznych obrońców. Po dwóch na każdą stronę, a Xavi Espart może grać na obu – wyjaśnił trener.
Dla Barcelony to wygodna sytuacja kadrowa, ale już niekoniecznie dla Balde. Jeszcze niedawno jego przyszłość była jednym z tematów końcówki letniego okna transferowego. Zawodnik zdecydował się zostać i walczyć o miejsce. Na razie ta walka odbywa się głównie na treningach.
Flick podkreślił, że sezon jest długi, hierarchia może się zmienić, a każdy zawodnik musi być gotowy na swoją szansę. To rzeczowe stanowisko. Barcelona może więc spokojnie zapewniać, że problemu nie ma. Balde pozostaje w klubie, trener jest zadowolony, konkurencja działa znakomicie. Brakuje tylko tego drobiazgu, dla którego piłkarze zwykle zostają w drużynie: gry.
