Francja – hiszpania
Dziś Francja i Hiszpania zagrają o finał mistrzostw świata, ale w Barcelonie wynik prawdopodobnie jest już znany: gdy wygra La Roja, będzie to triumf katalońskiego DNA, La Masii i oczywiście dalekowzroczności Joana Laporty. Gdy Hiszpania przegra, winni będą zmęczenie, sędzia, terminarz oraz francuscy piłkarze, którzy nie zrozumieli, że Lamine Yamal miał właśnie zostać głównym bohaterem turnieju.
Sportowo szykuje się starcie dwóch zupełnie innych potęg. Francja może awansować do trzeciego finału mundialu z rzędu i piątego w ostatnich ośmiu turniejach. Kylian Mbappé i Ousmane Dembélé zdobyli razem już 13 bramek, więc hiszpańska obrona raczej nie spędzi wieczoru na spokojnym wymienianiu podań. Mbappé narzekał ostatnio na kostkę, ale Didier Deschamps potwierdził, że kapitan jest gotowy do gry.
Hiszpania odpowiada serią 37 meczów o stawkę bez porażki i zaledwie jednym straconym golem na całym mundialu. La Roja chce odebrać Francuzom piłkę, kontrolować środek pola i sprawić, żeby Mbappé, Dembélé oraz Olise więcej patrzyli, niż biegali. Problem w tym, że Hiszpanie pokonali podczas turnieju około 16 tysięcy kilometrów więcej niż Francuzi. Barça zapewne uzna jednak, że zawodnicy wychowani do gry w jej koszulce nie potrzebują odpoczynku — wystarczy narracja.
Będzie to dopiero drugie spotkanie Francji z Hiszpanią na mundialu. W 2006 roku Francuzi wygrali 3:1 i zakończyli hiszpańskie marzenia już w 1/8 finału.
