Franco Mastantuono z hat-trickiem w Serie A. Plan Realu zaczyna przynosić efekty
Franco Mastantuono zdobył trzy bramki w wygranym przez Fiorentinę 4:2 meczu z Venezią. Wypożyczony z Realu Madryt zawodnik otworzył konto w Serie A.
Franco Mastantuono zdobył trzy bramki dla Fiorentiny w wyjazdowym spotkaniu z Venezią. Argentyńczyk poprowadził zespół z Florencji do zwycięstwa 4:2, strzelając swoje pierwsze gole w Serie A. Dla Realu Madryt to pierwszy poważny sygnał, że wypożyczenie może spełnić swoje zadanie.
DWA CIOSY W CIĄGU MINUTY
Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli Fiorentiny. W 22. minucie Akor Adams dał prowadzenie gospodarzom, ale odpowiedź gości była błyskawiczna.
Mastantuono wyrównał w 29. minucie, a zaledwie kilkadziesiąt sekund później ponownie pokonał Filipa Stankovicia. Fiorentina przejęła kontrolę nad meczem, a w drugiej połowie trzeciego gola dla gości zdobył Mateo Pellegrino.
W 84. minucie Argentyńczyk skompletował hat-tricka. Venezia odpowiedziała jeszcze trafieniem Antoine’a Hainauta, ale nie była już w stanie zagrozić zwycięstwu Fiorentiny.
PIERWSZE GOLE OD RAZU W PAKIECIE
Mastantuono nie trafił do siatki w pierwszych trzech kolejkach Serie A, mimo że oddał łącznie dziesięć strzałów. Przełamanie przyszło w najbardziej efektowny możliwy sposób – pierwsze trzy bramki w nowych rozgrywkach zdobył podczas jednego wieczoru.
Według serwisu Viola Nation został najmłodszym strzelcem hat-tricka w historii Fiorentiny oraz dziewiątym najmłodszym zawodnikiem, który dokonał tego w Serie A. Był to także pierwszy ligowy hat-trick piłkarza Fiorentiny od wyczynu Moise’a Keana przeciwko Hellasowi Verona w 2024 roku.
REAL WYSŁAŁ GO PO REGULARNĄ GRĘ
Real Madryt oficjalnie wypożyczył Mastantuono do Fiorentiny do 30 czerwca 2027 roku. Lega Serie A opisała operację jako „prestito secco”, czyli czyste wypożyczenie. Królewscy zachowali więc kontrolę nad przyszłością zawodnika, z którym wcześniej podpisali kontrakt obowiązujący do 2031 roku.
W poprzednim sezonie Argentyńczyk rozegrał w Realu 35 spotkań i zdobył trzy bramki we wszystkich rozgrywkach. Konkurencja w Madrycie ograniczała jednak jego czas na boisku, dlatego regularna gra we Florencji miała przyspieszyć rozwój 19-latka.
Hat-trick nie rozstrzyga jeszcze, czy Mastantuono po powrocie natychmiast wywalczy miejsce w podstawowym składzie Realu. Pokazuje jednak sens przyjętej strategii. Zamiast przedwcześnie rezygnować z utalentowanego zawodnika, klub zapewnił mu środowisko, w którym może grać, popełniać błędy i wrócić do Madrytu jako bardziej kompletny piłkarz.
