Hiszpania Gra Dzisiaj o Awans
O 21:00 Hiszpania zmierzy się z Austrią w fazie pucharowej mistrzostw świata. Na papierze? Faworyt jest oczywisty. Nazwiska, jakość, technika, kontrola piłki, wielkie talenty i ogromne oczekiwania.
Problem w tym, że styl gry Hiszpanii na tym turnieju nie zachwyca.
La Roja ma piłkę, ma nazwiska, ma przewagę jakości, ale zbyt często wygląda tak, jakby sama nie wiedziała, czy chce dominować, przyspieszyć, czy po prostu czekać, aż Lamine Yamal albo Pedri zrobią coś z niczego.
I tutaj zaczyna się wątek Barcelony.
Bo ta Hiszpania w ogromnym stopniu opiera się na piłkarzach Barçy. Pedri ma dawać rytm. Lamine ma robić różnicę. Dani Olmo ma kreować przewagę między liniami. Gavi ma dorzucić intensywność. Cubarsí może być jednym z elementów wyprowadzenia piłki.
Brzmi pięknie. Tylko że jeśli cały plan zaczyna wyglądać jak: „dajmy piłkę komuś z Barcelony i niech coś wymyśli”, to Austria może poczuć krew.
Drużyna Ralfa Rangnicka nie przyjeżdża po autografy. Austria ma pressing, fizyczność i agresję. To jest dokładnie ten typ rywala, który potrafi zamienić spokojne granie Hiszpanii w nerwowy chaos.
Dlatego dzisiejszy mecz będzie testem nie tylko dla La Roja, ale też dla barcelońskiego kręgosłupa tej reprezentacji.
Jeśli Hiszpania wygra po dobrym meczu, usłyszymy, że Barcelona niesie kadrę. Jeśli znowu będzie męczarnia, zacznie się gadka, że ta reprezentacja za bardzo uzależniła się od zawodników Barçy i ich chwilowych przebłysków.
Austria będzie naciskać. Hiszpania będzie próbowała kontrolować. A Barcelona? Barcelona znowu będzie w centrum wszystkiego — nawet wtedy, gdy formalnie gra reprezentacja.
