Wraca Stary Mou
Jose Mourinho wraca do Realu Madryt. I już przypomina Barcelonie kilka niewygodnych faktów
Portugalczyk w nowym wywiadzie przyznał, że nie żywi żadnej nienawiści do Barcelony. Wręcz przeciwnie. Wspomina lata spędzone w Katalonii bardzo dobrze, a jego dzieci dorastały właśnie tam.
Nie przeszkadza mu to jednak przypominać, kto zatrzymał słynną drużynę Guardioli.
Mourinho zwrócił uwagę, że kibice pamiętają głównie defensywny rewanż Interu na Camp Nou, gdy jego zespół przez ponad godzinę grał w dziesiątkę. Znacznie rzadziej mówi się o tym, że tydzień wcześniej Inter rozbił Barcelonę 3:1.
Portugalczyk uderzył również w popularną teorię, że można być wielkim bez wygrywania. Według niego w sporcie liczą się zwycięstwa, a nie zachwyty nad stylem gry.
Najmocniejszy cios zostawił jednak na koniec.
Mourinho przypomniał, że drużyną, która zdobyła najwięcej bramek w historii La Liga, nie była Barcelona Guardioli, Messiego ani Xaviego.
Był to jego Real Madryt z sezonu 2011/12.
121 goli.
100 punktów.
I jak sam zapytał: „Jak bardzo defensywna była ta drużyna?”.
Koszmar Barcelony wraca na Bernabéu.
