Karius znów naprzeciw Realu Madryt
Real Madryt zapamiętał finał w Kijowie jako noc trzynastego Pucharu Europy. Loris Karius zapamiętał go jako moment, po którym jego kariera niemal się rozsypała. Osiem lat później niemiecki bramkarz ponownie stanie naprzeciw Królewskich, tym razem w barwach Schalke 04.
Real wygrał z Liverpoolem 3:1 i po raz trzeci z rzędu triumfował w Champions League. Karim Benzema otworzył wynik po fatalnym błędzie Kariusa przy wprowadzaniu piłki do gry. Niemiec nie zdołał później zatrzymać także dalekiego uderzenia Garetha Bale’a. Walijczyk zdobył w tym meczu dwie bramki, w tym niezapomnianego gola przewrotką.
Historia tamtego wieczoru nie kończy się jednak na dwóch pomyłkach bramkarza. W drugiej połowie Karius zderzył się z Sergio Ramosem, a przeprowadzone po finale badania wykazały u niego wstrząśnienie mózgu oraz zaburzenia wzrokowo-przestrzenne. Lekarze nie przesądzili, w jakim stopniu wpłynęło to na jego błędy, ale uznali, że uraz mógł pogorszyć jego grę.
Dla Realu był to jeden z największych wieczorów w historii klubu. Dla Kariusa rozpoczął się wyjątkowo trudny okres. Liverpool sprowadził Alissona Beckera, a Niemiec ruszył na wypożyczenia do Beşiktaşu i Unionu Berlin. Później trafił do Newcastle United, lecz grał niewiele i przez pewien czas pozostawał bez klubu.
Ratunek przyszedł w styczniu 2025 roku. Karius podpisał umowę z Schalke, odzyskał miejsce w bramce i w końcu znów zaczął być kojarzony z interwencjami, a nie tylko z jednym tragicznym finałem.
W sezonie 2025/26 rozegrał 30 spotkań ligowych i zachował 13 czystych kont. Schalke straciło zaledwie 31 bramek, najmniej w całej 2. Bundeslidze, zdobyło mistrzostwo i po trzech latach wróciło do najwyższej klasy rozgrywkowej. Klub docenił wkład bramkarza, przedłużając z nim kontrakt do czerwca 2028 roku.
Karius przyznał później, że awans z Schalke był jednym z najważniejszych momentów w jego karierze. Trudno się dziwić. Jeszcze niedawno zastanawiał się, czy jakikolwiek klub ponownie mu zaufa. Teraz jest podstawowym bramkarzem zespołu, który wrócił do Bundesligi.
Dzisiejszy sparing na Veltins-Arenie będzie więc czymś więcej niż kolejnym testem przed sezonem. Real Madryt spotka zawodnika, którego kariera załamała się podczas jednego z największych triumfów Królewskich.
Kijów zawsze pozostanie częścią historii Kariusa. Tym razem Niemiec wychodzi jednak na spotkanie z Realem jako człowiek, który po latach zdołał stanąć na nogi.
