Klauzula Álvareza ma spaść po 20 golach. Barcelona znów dostała obietnicę zamiast transferu
Pipi Estrada twierdzi, że Gil Marín obiecał obniżyć klauzulę Juliána Álvareza, jeśli napastnik osiągnie w sezonie granicę 20 goli.
Według Pipiego Estrady z programu „El Chiringuito” Miguel Ángel Gil Marín miał przedstawić Juliánowi Álvarezowi warunek ułatwiający odejście z Atlético Madryt. Jeżeli napastnik osiągnie w tym sezonie granicę 20 goli, dyrektor generalny klubu ma obniżyć jego klauzulę odstępnego.
To medialne doniesienie, a nie oficjalna informacja Atlético. Nie wiadomo też, do jakiej kwoty klauzula miałaby zostać obniżona ani czy obietnica została zapisana w kontrakcie. Na razie Barcelona otrzymała więc kolejną bardzo wygodną historię: wystarczy, że zawodnik innego klubu strzeli odpowiednią liczbę goli, jego przełożony dotrzyma niepotwierdzonego zapewnienia, a potem jeszcze wszystkie strony usiądą do rozmów.
PIPI ESTRADA UJAWNIA WARUNEK
Pipi Estrada przekazał, że relacje między Álvarezem a władzami Atlético zaczęły się poprawiać. Po spotkaniu z Liverpoolem Gil Marín miał zadzwonić do Argentyńczyka i pogratulować mu występu. Wówczas miała również paść obietnica dotycząca klauzuli.
– Obietnica Miguela Ángela Gila Marína jest taka, że powiedział Juliánowi, iż jeśli osiągnie 20 goli, obniży mu klauzulę odstępnego – relacjonował Estrada.
Informacja nie została potwierdzona przez Atlético, Gila Marína ani samego Álvareza. Co więcej, pozostali uczestnicy programu, Jota Jordi i José Álvarez, nie potwierdzili wersji Estrady, choć ich zdaniem nastawienie madryckiego klubu do przyszłej sprzedaży zawodnika mogło się zmienić.
OD „NIE SPRZEDAMY” DO MOŻLIWEJ OBNIŻKI
Nowe doniesienie wyraźnie kontrastuje z publicznym stanowiskiem Gila Marína z lipca. Dyrektor Atlético zapewniał wówczas, że klub nie przyjmie za napastnika nawet 100, 150 czy 200 milionów euro. Podkreślał również, że poinformował Barcelonę o braku zamiaru sprzedaży zawodnika.
Teraz miałby być gotowy ułatwić Álvarezowi odejście po zakończeniu sezonu. Obie wersje może pogodzić upływ czasu i zmiana sytuacji, ale bez oficjalnego potwierdzenia nie należy traktować tej historii jako zmiany kontraktu ani otwarcia negocjacji.
Nie podano także przyszłej wysokości klauzuli. Jej obniżenie nie oznaczałoby automatycznej zgody na transfer do Barcelony, złożenia oferty ani osiągnięcia porozumienia.
BARCELONA ZNÓW CZEKA NA CUDZĄ DECYZJĘ
Dla Barcelony doniesienie brzmi atrakcyjnie, bo Álvarez od dawna pojawia się w otoczeniu klubu jako kandydat do wzmocnienia ataku. Na tym jednak kończą się konkrety. Barcelona nie kontroluje ani dorobku strzeleckiego Argentyńczyka, ani treści jego rozmów z Gilem Marínem, ani ostatecznego stanowiska Atlético.
W katalońskiej opowieści pojawiła się zatem tańsza klauzula, zanim poznaliśmy jej kwotę, formę prawną oraz stanowisko klubu, który miałby ją obniżyć. Napastnika jeszcze nie ma, ale odliczanie do 20 goli może już ruszać.
