Laporta studzi emocje i natychmiast celuje we wszystkie trofea
Joan Laporta wezwał do spokoju po zwycięstwie Barcelony 5:1 nad Feyenoordem, a następnie wskazał cztery trofea jako cele na sezon.
Joan Laporta poprosił o spokój po znakomitym początku sezonu, ale jego ostrożność wytrzymała zaledwie kilka zdań. Prezydent FC Barcelony najpierw przypomniał, że rozgrywki dopiero się zaczęły, a następnie wskazał cztery cele: mistrzostwo Hiszpanii, Copa del Rey, Superpuchar Hiszpanii oraz Champions League. W Barcelonie twarde stąpanie po ziemi najwyraźniej nie wyklucza noszenia w kieszeniach planów na wszystkie dostępne puchary.
Laporta wypowiedział się 11 września podczas obchodów Diady i tradycyjnego złożenia kwiatów pod pomnikiem Rafaela Casanovy. Prezes odniósł się do udanego początku sezonu drużyny Hansiego Flicka, która w pierwszym meczu Champions League rozbiła Feyenoord 5:1.
NAJPIERW SPOKÓJ, POTEM CZTERY PUCHARY
Laporta zaczął od wezwania do zachowania rozsądku. Podkreślił, że sezon dopiero ruszył, a dobre wyniki muszą zostać poparte dalszą pracą, intensywnością oraz zaangażowaniem. Docenił też postawę zawodników i powtórzył słowa Lamine’a Yamala, że bez biegania nie da się wygrywać.
Ta część wypowiedzi brzmiała jeszcze jak próba zatrzymania nadjeżdżającego pociągu z napisem „euforia”. Chwilę później prezydent sam jednak kupił bilet do pierwszego wagonu.
Laporta oświadczył, że Barcelona uważa się za kandydata do zdobywania trofeów. Następnie przedstawił cele na obecny sezon: triumf w lidze hiszpańskiej, Copa del Rey, Superpucharze Hiszpanii i Champions League. Zaznaczył przy tym, że to właśnie europejskie rozgrywki budzą w klubie szczególne emocje.
Ambicja sama w sobie nie jest oczywiście problemem. Barcelona powinna walczyć o najwyższe cele. Dość zabawnie wygląda jednak tempo, w jakim ostrożny komunikat zmienił się w listę wszystkich najważniejszych pucharów do zdobycia. Od „to dopiero początek” do „idziemy po wszystko” droga zajęła mniej więcej tyle, ile trwa jedna odpowiedź przed mikrofonem.
LAPORTA CHWALI KADRĘ I PRACĘ DECO
Prezydent stwierdził również, że Barcelona ma bardzo konkurencyjną i dobrze zbalansowaną kadrę. Jego zdaniem Hansi Flick może korzystać z dwóch mocnych zestawień, a zawodnicy muszą pozostawać czujni, ponieważ na każdej pozycji panuje duża konkurencja.
Laporta przypisał sporą część zasług Deco. Ocenił, że dyrektor sportowy dobrze skonstruował drużynę i doprowadził do sytuacji, w której nikt nie może pozwolić sobie na rozluźnienie. To kolejna pochwała pod adresem Portugalczyka w ostatnich dniach, gdy zarząd chętnie przedstawia obecny skład jako efekt znakomicie wykonanej pracy.
Zwycięstwo 5:1 nad Feyenoordem rzeczywiście dostarczyło Barcelonie wielu powodów do zadowolenia. Drużyna Flicka gra ofensywnie, strzela dużo goli i dobrze rozpoczęła sezon. To jednak nadal wrzesień. Laporta sam próbował o tym przypomnieć, zanim w tej samej wypowiedzi rozdzielił zadania obejmujące cztery trofea.
Barcelona ma więc zachować pokorę, biegać, pracować i nie wybiegać za daleko w przyszłość. Najlepiej robiąc to wszystko w drodze po komplet pucharów.
