Laporta Wraca na Fotel. Chociaż Tak Naprawdę Nigdy Daleko nie Odszedł
Joan Laporta formalnie rozpoczyna kolejną kadencję jako prezydent FC Barcelony. „Wraca” — bo na czas wyborów musiał zejść ze stanowiska, żeby zgodnie ze statutem klubu móc ponownie kandydować. Przez kilka miesięcy stery tymczasowo trzymał Rafa Yuste, ale od 1 lipca Laporta znów oficjalnie siada za biurkiem prezesa.
Czyli klasyczna Barcelona: niby zmiana, ale twarz ta sama. Nowa kadencja, nowe przemówienia, nowe wielkie hasła… i dokładnie te same problemy.
Camp Nou nadal trzeba dokończyć, finanse nadal trzeba łatać, transfery nadal trzeba rejestrować na kalkulatorze, a kibicom nadal trzeba sprzedawać wizję projektu, który za chwilę już na pewno odpali.
Laporta wrócił formalnie. Pytanie tylko, czy razem z nim wróci też normalność, czy znowu wróci wyłącznie kreatywna księgowość.
