Marc Cucurella Przywitany jak Swój. Czyli Buczeniem
Marc Cucurella dopiero co został piłkarzem Realu Madryt, a już poczuł pełne ciepło katalońskiej rodziny. Podczas meczu Hiszpanii z Wyspami Zielonego Przylądka część kibiców Barcelony miała buczeć przy każdym jego kontakcie z piłką i krzyczeć „Judasz”.
Trudno się dziwić. Wychowanek Barcelony, który miał kiedyś „DNA Barçy”, postanowił najwyraźniej zrobić upgrade systemu i podpisać kontrakt z Realem Madryt. Według doniesień transfer Cucurelli z Chelsea do Realu został już potwierdzony, a kwota ma oscylować w okolicach 60 milionów euro.
Najbardziej zabawne jest to, że jeszcze niedawno wokół Barcelony krążyła narracja, że klub „monitoruje sytuację”, „jest zainteresowany”, „analizuje temat” i „rozważa powrót wychowanka”. Po czym przyszedł Real, zapłacił i po zawodach.
Cucurella może więc mówić o błyskawicznej adaptacji. Pierwszy dzień jako piłkarz Realu, pierwszy mecz na mundialu i już przywitanie w stylu: „Witamy w El Clásico, zdrajco”.
Barcelona oczywiście nie przegrała walki o zawodnika. Barcelona po prostu nigdy go nie chciała. Jak zawsze.
