Mbappé chce Złotej Piłki dla Realu. „Najlepszym adwokatem są moje nogi”
Kylian Mbappé wierzy w zdobycie Złotej Piłki, ale podkreśla, że najważniejszy jest powrót trofeum do Realu Madryt i na Bernabéu.
Kylian Mbappé nie ukrywa, że widzi dla siebie miejsce w walce o Złotą Piłkę. W zapowiedzi obszernego wywiadu dla „AS” napastnik Realu Madryt ocenił, że to dobry rok, aby sięgnąć po nagrodę. Jednocześnie podkreślił, że najważniejszy jest dla niego powrót trofeum na Santiago Bernabéu.
O KANDYDATURZE MAJĄ MÓWIĆ WYSTĘPY
„Uważam, że to dobry rok, aby ją wygrać. Moim najlepszym adwokatem są moje nogi, niezależnie od tego, ile będę mówił” — stwierdził Mbappé w rozmowie z José Félixem Díazem, dyrektorem redakcyjnym „AS”. Był to fragment pierwszego wywiadu Francuza udzielonego hiszpańskiemu dziennikowi sportowemu.
To jasny komunikat: zawodnik wierzy we własne szanse, ale nie zamierza budować kandydatury samymi deklaracjami. Rozstrzygające mają być jego występy. Przy tak indywidualnym wyróżnieniu trudno o bardziej sportową argumentację.
TROFEUM DLA BERNABÉU I MADRIDISTAS
Mbappé szybko przeniósł jednak punkt ciężkości z własnej kandydatury na klub. „Najważniejsze jest dla mnie, żeby Złota Piłka wróciła do Realu Madryt. Musi wrócić na Bernabéu, do madridistas, aby dać tym ludziom radość. Zasługują na nią bardziej niż ktokolwiek” — powiedział.
W tej wypowiedzi ambicja indywidualna nie znika, lecz zostaje wpisana w interes Realu Madryt. Francuz chce wygrać, ale sukces przedstawia jako nagrodę również dla klubu i jego kibiców. To podejście dobrze pasuje do środowiska, w którym najwyższe cele nie są dodatkiem do sezonu, lecz jego naturalną miarą.
SZACUNEK DLA RYWALA
Wśród konkurentów Mbappé znajduje się Lamine Yamal. Napastnik Realu nie próbował umniejszać zawodnikowi Barcelony. Nazwał go wielkim talentem, przewidział mu znakomitą karierę i życzył wszystkiego najlepszego.
„AS” opublikował na razie zapowiedź rozmowy i zaplanował emisję pełnego wywiadu na czwartkowy wieczór. Już udostępniony fragment pokazuje jednak stanowisko Mbappé bez miejsca na domysły: wierzy w siebie, ufa swojej grze i chce, aby najważniejsze indywidualne trofeum ponownie trafiło do Realu Madryt.
