Mbappé odpowiedział krytykom. „Piłkarz strzelający gole nigdy nie będzie problemem”
Kylian Mbappé odpowiedział na zarzuty dotyczące swojej gry zespołowej. Francuz rozpoczął sezon Realu Madryt od pięciu goli w pięciu meczach.
Kylian Mbappé nie zamierza przepraszać za to, że jego nazwisko regularnie pojawia się na liście strzelców. W rozmowie z „France Football” napastnik Realu Madryt odpowiedział na zarzuty dotyczące jego pracy bez piłki oraz wpływu na funkcjonowanie całego zespołu. Francuz uznał, że dyskusja zaczyna zmierzać w dość osobliwym kierunku, skoro problemem próbuje się uczynić zawodnika gwarantującego bramki.
PIĘĆ MECZÓW, PIĘĆ GOLI
Mbappé rozpoczął sezon od pięciu trafień w pięciu spotkaniach. Cztery gole strzelił w La Lidze, a jednego dołożył w zwycięskim meczu 2:1 z Interem w Champions League. Nawet taki bilans nie zakończył dyskusji o jego postawie.
Francuz jest oceniany nie tylko przez pryzmat bramek. Krytycy analizują także jego powroty do defensywy, przebiegnięte kilometry i udział w pressingu. Mbappé przyznał, że rozumie zainteresowanie tymi elementami, ale zauważył też pewien paradoks. Gdyby nie strzelał, pytano by go przede wszystkim o brak goli. Kiedy trafia regularnie, rozmowa natychmiast przenosi się na wszystko, czego rzekomo robi za mało.
Napastnik podsumował swoje stanowisko jasno: piłkarz zdobywający bramki nie może być problemem dla drużyny, ponieważ nie da się wygrywać trofeów bez trafiania do siatki. Trudno odmówić tej argumentacji logiki. Futbol nadal polega na zdobyciu przynajmniej jednego gola więcej od przeciwnika, nawet jeśli współczesne analizy próbują czasami dopisać do regulaminu kilka dodatkowych konkurencji.
CENA DZIESIĘCIU LAT NA SZCZYCIE
Mbappé uważa, że część krytyki wynika z jego długiej obecności na najwyższym poziomie. Kibice i eksperci od lat wiedzą, co potrafi zrobić pod bramką, dlatego jego skuteczność przestała być traktowana jak coś nowego. Zamiast tego uwaga przenosi się na elementy, w których można znaleźć niedoskonałości.
Francuz podkreślił, że nie odbiera tego osobiście. Zdaje sobie sprawę, że każdy mecz Realu Madryt jest analizowany szczegółowo, a wobec najważniejszych zawodników oczekiwania są szczególnie wysokie. To naturalna część gry w klubie, w którym sama obecność na boisku nie wystarcza.
Nie oznacza to jednak, że każdą uwagę uważa za uzasadnioną. Mbappé rozróżnia krytykę konstruktywną od tej, którą określił jako mniej rozsądną. Pierwszą potrafi zaakceptować. Drugiej nie pozwala wpływać na podejmowane decyzje.
ODPOWIEDŹ DAJE NA BOISKU
Dyskusja o pracy Mbappé dla zespołu zapewne nie zniknie. Real Madryt wymaga od swoich liderów kompletnej gry, a José Mourinho również oczekuje zaangażowania całej drużyny bez piłki. Francuz nie ucieka od tych wymagań, ale przypomina, z czego przede wszystkim jest rozliczany napastnik.
Na początku sezonu odpowiada konkretnie: pięć spotkań, pięć goli. Krytyka może pomóc mu poprawić niektóre elementy gry, lecz regularne trafienia nie są problemem, który Real Madryt powinien próbować naprawiać.
