Mourinho broni Realu po porażce z Betisem: „Drużyna rozegrała świetny mecz”
José Mourinho ocenił grę Realu Madryt po porażce 0:1 z Betisem. Trener pochwalił zespół, Carlosa Espí i postawę środkowych obrońców.
Real Madryt stracił pierwsze punkty w nowym sezonie LaLigi. Drużyna José Mourinho przegrała z Realem Betis 0:1, choć w szalonej końcówce miała kilka okazji do uratowania wyniku. Trafienie Carlosa Espí zostało anulowane po analizie VAR, a Álvaro Valles obronił rzut karny wykonywany przez Kyliana Mbappé.
Mourinho nie zamierzał jednak rozliczać zespołu wyłącznie na podstawie tablicy wyników. Portugalczyk ocenił występ Realu bardzo wysoko i podkreślił, że jego drużyna zrobiła wystarczająco dużo, aby wyjechać z Sewilli ze zwycięstwem.
MOURINHO: CZASEM PRZEGRYWASZ I NIE WIESZ DLACZEGO
– Uważam, że drużyna rozegrała świetny mecz. Czasem przegrywasz i nie wiesz dlaczego – powiedział Mourinho podczas konferencji prasowej.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na przewagę Realu, dużą liczbę ataków oraz pracę środkowych obrońców, których określił jako „imperialnych”. Przyznał, że nawet remis pozostawiłby w madryckiej szatni poczucie niedosytu. Porażka była więc dla niego jeszcze trudniejsza do zaakceptowania.
Nie była to próba zamazania wyniku. Real nie wykorzystał swoich okazji i został za to ukarany. Mourinho oddzielił jednak skuteczność od ogólnej jakości występu. Pod względem organizacji, kontroli oraz zaangażowania zobaczył zespół, którego chciał.
PARROTT TRAFIŁ, REAL ODPOWIEDZIAŁ NATYCHMIAST
Decydująca bramka padła w 81. minucie. Thibaut Courtois odbił uderzenie głową, ale przy dobitce rezerwowego Troya Parrotta nie miał już szans.
Real odpowiedział bardzo szybko. Cztery minuty później Mbappé trafił w poprzeczkę. Następnie Carlos Espí popisał się efektowną przewrotką, lecz po analizie VAR jego gol został anulowany z powodu spalonego.
W doliczonym czasie Natan sfaulował Viníciusa Júniora w polu karnym. Mbappé otrzymał szansę na doprowadzenie do remisu, jednak Valles wyczuł jego intencje i obronił jedenastkę. Jedna skuteczna dobitka po stronie Betisu wystarczyła do zdobycia trzech punktów.
MOURINHO CHWALI ESPÍ I TŁUMACZY ZMIANĘ GÜLERA
Mourinho poświęcił sporo uwagi Espíemu. Młody napastnik wszedł na końcowy fragment spotkania i był bardzo blisko zdobycia spektakularnej bramki. Trener podkreślił jego potencjał, pracowitość oraz pokorę.
– Będzie coraz lepszy, ponieważ jest pokorny, pracowity i chce się uczyć – ocenił Portugalczyk.
Szkoleniowiec odniósł się również do zmiany Ardy Gülera. Turek rozgrywał dobre spotkanie, ale miał już żółtą kartkę. Mourinho uznał ją za niesprawiedliwą i nie chciał ryzykować, że kolejna sporna sytuacja zakończy się osłabieniem zespołu.
Portugalczyk uważał, że zawodnicy Betisu potrafili skuteczniej wpływać na atmosferę wokół decyzji sędziego. Zaznaczył przy tym, że nie zamierza obarczać arbitra odpowiedzialnością za porażkę.
GRATULACJE DLA BETISU Z DODATKIEM W STYLU MOURINHO
Mourinho pogratulował Manuelowi Pellegriniemu i jego zawodnikom, choć zrobił to po swojemu. Stwierdził, że Betis grał z myślą o remisie, ale ostatecznie „wygrał los na loterii”.
Portugalczyk nie chciał wydawać kategorycznych ocen dotyczących anulowanego gola Espíego ani rzutu karnego Mbappé. Wyjaśnił, że nie obejrzał jeszcze dokładnych powtórek. Potwierdził także, że zejście Marca Cucurelli było spowodowane skurczami, a nie nowym urazem.
PIERWSZA PORAŻKA NIE ZMIENIA OCENY ZESPOŁU
Real rozpoczął sezon od zwycięstw nad Espanyolem, Realem Sociedad i Málagą. Betis jako pierwszy znalazł sposób, aby odebrać drużynie Mourinho punkty, choć potrzebował do tego znakomitej końcówki Vallesa oraz nieskuteczności madrytczyków.
Porażka przerwała idealny początek, ale nie obnażyła zespołu pozbawionego pomysłu czy charakteru. Real tworzył sytuacje do ostatnich sekund. Tym razem zabrakło wykończenia, a nie gry.
Mourinho nie szukał winnych we własnej drużynie. Obronił piłkarzy, docenił ich występ i jasno nazwał element wymagający poprawy. Przy takiej liczbie okazji Real powinien strzelać gole wcześniej, zamiast oddawać cały mecz w ręce bramkarza rywali podczas ostatniej akcji.
