Mourinho ma plan dla Ardy Gülera
José Mourinho nie zamierza zamykać Ardy Gülera na pozycji numer dziesięć. Portugalczyk widzi dla niego znacznie poważniejszą rolę: z czasem Turek ma zejść głębiej i przejąć większą odpowiedzialność za organizowanie gry Realu Madryt.
Trener opowiedział o swoim pomyśle w rozmowie z „El Chiringuito”. Został zapytany o następców Luki Modricia i Toniego Kroosa, ale od razu zaznaczył, że takich piłkarzy nie da się po prostu skopiować.
– Jest tylko jeden Luka i jeden Toni. Lubię Ardę. Myślę, że mógłby podążyć drogą podobną do Luki i Bernardo, zaczynając jako numer dziesięć, zawodnik ofensywny, a następnie przesuwając się głębiej. Arda zmierza w tym kierunku. Przy jego rozumieniu gry właśnie tak może wyglądać jego rozwój – powiedział Mourinho.
To ważne rozróżnienie. Portugalczyk nie nazwał Gülera „nowym Modriciem” i nie obiecał, że Turek natychmiast zostanie głównym rozgrywającym. Wskazał jednak kierunek, w którym chce go prowadzić. Mniej czekania na piłkę pod polem karnym, więcej udziału w budowaniu akcji i większa odpowiedzialność za tempo gry.
Podobną przemianę przechodził Modrić, który z ofensywnego pomocnika stał się jednym z najlepszych środkowych pomocników swojego pokolenia. Mourinho przywołał również Bernardo Silvę. Portugalczyk także zaczynał bliżej bramki, a z czasem coraz częściej odpowiadał za rozegranie i kontrolowanie meczu z głębszych stref.
W przypadku Gülera kluczowe ma być jego rozumienie gry. Turek nie imponuje warunkami fizycznymi, ale szybko podejmuje decyzje, dobrze porusza się między formacjami i potrafi znaleźć podanie, zanim rywal zdąży zamknąć przestrzeń. Mourinho najwyraźniej uznał, że szkoda ograniczać taki zestaw umiejętności wyłącznie do ostatnich metrów boiska.
Real nie musi przy tym szukać kopii dawnych mistrzów. Kopie zazwyczaj wyglądają dobrze jedynie na plakacie. Znacznie rozsądniej jest wykorzystać cechy Gülera i stopniowo przygotowywać go do prowadzenia zespołu na własnych zasadach.
Pomóc może obecność Bernardo Silvy. Güler otrzyma w szatni żywy przykład zawodnika, który przeszedł dokładnie taką drogę, o jakiej mówi Mourinho. Nie będzie więc słuchał wyłącznie teorii trenera. Każdego dnia zobaczy obok siebie piłkarza potrafiącego łączyć grę między liniami z kontrolowaniem środka pola.
Mourinho dał tym samym jasny sygnał: Arda nie ma być jedynie efektownym dodatkiem do ataku. Real Madryt chce przygotować go do roli jednego z ludzi zarządzających całym meczem. To proces, który wymaga czasu, ale po raz pierwszy plan wobec Turka został przedstawiony tak konkretnie.
Źródło: Managing Madrid / El Chiringuito
