Mourinho nie patrzy na cenę. Real Madryt ma spokojny plan dla Diomande
Yan Diomande rozegrał 57 minut po transferze za 125 mln euro. José Mourinho chce spokojnie wprowadzać 19-latka do składu Realu Madryt.
Yan Diomande kosztował Real Madryt 125 milionów euro, ale wysokość transferu nie zagwarantowała mu miejsca w podstawowym składzie. Według dziennika „AS” José Mourinho zamierza stopniowo wprowadzać 19-letniego skrzydłowego, chroniąc go przed presją i dając mu czas na poznanie mechanizmów zespołu.
57 MINUT W TRZECH MECZACH
Diomande wystąpił we wszystkich trzech pierwszych spotkaniach Realu w nowym sezonie La Ligi, lecz za każdym razem wchodził z ławki. Przeciwko Espanyolowi otrzymał 25 minut, z Realem Sociedad sześć, a z Málagą 26. Łącznie uzbierał więc 57 minut.
Jak podaje „AS”, Real zapłacił za reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej 125 milionów euro. To największa kwota transferowa w historii klubu. Oficjalnie wiadomo natomiast, że Diomande podpisał siedmioletni kontrakt, obowiązujący do 30 czerwca 2033 roku.
Tak kosztowny zawodnik zwykle trafia od razu pod reflektory, a każde jego zagranie zaczyna być oceniane przez pryzmat ceny. Mourinho wybrał inną drogę. Nie zamierza wystawiać nastolatka tylko po to, aby uzasadnić rachunek za transfer.
MOURINHO: MUSI ROZWIJAĆ SIĘ KROK PO KROKU
Po spotkaniu z Málagą portugalski trener podkreślił, że Diomande powinien być wprowadzany do zespołu stopniowo. Chwalił jego pracowitość, otwartość, pokorę oraz gotowość do słuchania bardziej doświadczonych zawodników.
– Musi rozwijać się krok po kroku. Nie mogę patrzeć na 120 czy 130 milionów – tłumaczył Mourinho, przypominając, że mimo wysokiej ceny Real pozyskał bardzo młodego piłkarza po jednej pełnej kampanii na najwyższym poziomie w Niemczech.
To ważne rozróżnienie. Real sprowadził zawodnika o ogromnym potencjale, a nie gotową maszynę, której po podpisaniu umowy wystarczy nacisnąć przycisk „start”. Diomande jeszcze dwa lata temu występował w rezerwach Leganés. Jego rozwój jest błyskawiczny, ale właśnie dlatego sztab nie chce przyspieszać go na siłę.
MIEJSCE TRZEBA WYPRACOWAĆ
Plan Mourinho ma również utrzymać sportową sprawiedliwość w szatni. Arda Güler i Brahim Díaz dobrze przepracowali okres przygotowawczy i zapracowali na swoją pozycję. Portugalczyk nie chce odsuwać ich wyłącznie dlatego, że klub dokonał rekordowego transferu.
Cena może otworzyć drzwi do Valdebebas, lecz nie powinna wybierać podstawowej jedenastki. Pod tym względem decyzja trenera wysyła czytelny sygnał całej drużynie: gra ten, kto najlepiej odpowiada na potrzeby zespołu i potwierdza swoją gotowość na treningach.
Według „AS-a” Mourinho poświęca Diomande dużo czasu podczas zajęć. Pomaga mu zrozumieć poruszanie się drużyny, obowiązki bez piłki i sposób funkcjonowania ofensywy. Skrzydłowy akceptuje tę sytuację, ufa trenerowi i cierpliwie czeka na większą rolę.
TALENT POTWIERDZONY W BUNDESLIDZE
Ostrożne podejście nie oznacza wątpliwości wobec umiejętności zawodnika. W poprzednim sezonie Diomande wystąpił w 33 z 34 kolejek Bundesligi. Rozpoczął 28 meczów w podstawowym składzie, zdobył 12 bramek i zanotował osiem asyst.
Real pozyskał zatem zawodnika, który już poradził sobie w jednej z najmocniejszych lig Europy. Teraz musi dostosować się do większej presji, nowych wymagań taktycznych oraz konkurencji w drużynie walczącej o wszystkie najważniejsze trofea.
Mourinho zakłada, że minuty Diomande będą stopniowo rosły, a w dalszej perspektywie skrzydłowy może wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Real nie rezygnuje z rekordowej inwestycji. Klub po prostu nie zamierza sprawdzać jej wartości stoperem w ręku.
