Mourinho wyjaśnił zmianę Valverde. Real nie zamierzał ryzykować
José Mourinho wyjaśnił, że Federico Valverde został zmieniony w meczu z Rayo z powodu dyskomfortu w okolicy ścięgna Achillesa.
Federico Valverde nie pojawił się na boisku po przerwie meczu Realu Madryt z Rayo Vallecano. José Mourinho wyjaśnił po spotkaniu, że Urugwajczyk odczuwał dolegliwość w okolicy ścięgna Achillesa. Zmiana miała charakter zapobiegawczy.
Real prowadził wówczas 3:0, dlatego sztab nie widział powodu, by narażać jednego z najważniejszych zawodników. Valverde zastąpił Eduardo Camavinga, a Królewscy ostatecznie zwyciężyli 4:1.
MOURINHO WYJAŚNIŁ DECYZJĘ
Mourinho przekazał tę informację podczas pomeczowej wypowiedzi dla klubowej telewizji. Trener nie mówił o zdiagnozowanej kontuzji ani nie sugerował, że Valverde czeka przerwa w grze.
– Zmiana Valverde była środkiem ostrożności. Czuł coś w okolicy ścięgna Achillesa i musimy odpowiednio tym zarządzać – wyjaśnił Portugalczyk, cytowany przez dziennik „AS”.
To ważne rozróżnienie. Na razie nie ma komunikatu medycznego Realu Madryt, informacji o badaniach ani terminu ewentualnego powrotu. Wiadomo tylko, że sztab zareagował na sygnał przekazany przez zawodnika i nie pozwolił mu kontynuować spotkania.
Przy wyniku 3:0 nie było sensu sprawdzać, czy niewielki dyskomfort przerodzi się w poważniejszy problem. Real miał mecz pod kontrolą, a Mourinho mógł skorzystać z szerokiej kadry. Camavinga wszedł na drugą połowę i pomógł drużynie utrzymać przewagę.
REAL ZARZĄDZA OBCIĄŻENIAMI
Spotkanie z Rayo zostało rozegrane kilka dni po wymagającym meczu z Interem w Champions League. Mourinho zwrócił uwagę, że zawodnicy musieli poradzić sobie nie tylko ze zmęczeniem fizycznym, lecz także z obciążeniem mentalnym.
Portugalczyk pochwalił zespół za wykonaną pracę. Przyznał jednocześnie, że po bardzo dobrej pierwszej połowie Real nie prezentował się równie efektownie po zmianie stron. Rayo wykorzystało moment rozluźnienia i zdobyło bramkę na 3:1, ale gospodarze nie pozwolili rywalom na poważniejsze zagrożenie.
W końcówce Kylian Mbappé ustalił wynik na 4:1. Francuz zdobył w tym spotkaniu dwie bramki, a pozostałe trafienia dla Realu zapisali na swoim koncie Álvaro Carreras i Jude Bellingham.
NAJWAŻNIEJSZE BĘDĄ KOLEJNE GODZINY
Sytuację Valverde należy obecnie traktować jako środek ostrożnościowy, a nie potwierdzoną kontuzję. Dopiero ewentualny komunikat klubu albo kolejna wypowiedź Mourinho pozwolą określić, czy Urugwajczyk będzie potrzebował dodatkowych badań lub odpoczynku.
Na razie Real może przede wszystkim docenić szybką reakcję sztabu. Prowadząc trzema golami, nie trzeba było urządzać testu wytrzymałości ścięgna Achillesa. Mourinho wybrał bezpieczeństwo zawodnika, a wynik pokazał, że drużyna bez problemu poradziła sobie po zmianie.
