Mourinho zabiera trzech młodych zawodników do Sewilli. Jeden dopiero trafił do Realu
Mario Rivas, Cestero i Sergio Martínez znaleźli się w kadrze Realu Madryt na mecz z Betisem. Nowy pomocnik trenował z zespołem tylko dwa razy.
Mario Rivas, Cestero i Sergio Martínez znaleźli się w kadrze Realu Madryt na wyjazdowe spotkanie z Betisem. Najwięcej uwagi przyciąga ostatni z nich. Nowy zawodnik Królewskich odbył z pierwszym zespołem zaledwie dwa treningi, a José Mourinho już zabiera go do Sewilli.
Real Madryt przedstawił kadrę na piątkowy mecz z Betisem, który rozpocznie się o 21:00 na Estadio La Cartuja. Na liście Mourinho znaleźli się trzej młodzi zawodnicy: Mario Rivas, Cestero oraz sprowadzony kilka dni temu Sergio Martínez.
Portugalczyk musi radzić sobie bez kilku piłkarzy pierwszej drużyny. Indywidualnie trenowali Éder Militão, Ferland Mendy, Aurélien Tchouaméni, Thiago, Rodrygo, Endrick i Asencio. Mourinho uzupełnił więc kadrę młodzieżą, ale jego wybory nie wyglądają na przypadkowe zaproszenie do samolotu.
Dwa treningi wystarczyły Martínezowi
Najciekawszym nazwiskiem w tej grupie jest Sergio Martínez. Real pozyskał 19-letniego pomocnika z Racingu Santander, wpłacając jego klauzulę odstępnego w wysokości trzech milionów euro. Piłkarz ma występować przede wszystkim w Castilli, jednak już pierwsze dni w Madrycie pokazały, że droga do seniorskiej drużyny może być krótsza, niż pierwotnie zakładano.
Transfer Martíneza ogłoszono w poniedziałek. We wtorek zawodnik urządzał się w Madrycie, a w środę po raz pierwszy trenował z zespołem Mourinho. Po czwartkowych zajęciach otrzymał informację, że poleci do Sewilli.
Potrzebował zatem tylko dwóch treningów, aby znaleźć się w kadrze meczowej Realu. Mourinho jeszcze nie obiecuje mu debiutu, ale potwierdził, że młody pomocnik usiądzie na ławce.
– Ma potencjał, ale musi pracować. Tutaj jakość i intensywność są inne. Jutro będzie z nami i już samo to jest dla niego krokiem naprzód – powiedział trener Królewskich.
Martínez zdążył wcześniej zadebiutować w Primera División w barwach Racingu. W swoim pierwszym występie zdobył efektowną bramkę przeciwko Villarrealowi. Real obserwował go już wcześniej, a udane wejście do seniorskiej piłki tylko przyspieszyło decyzję o transferze.
Rivas i Cestero pozostają blisko pierwszej drużyny
Podróż do Sewilli nie będzie nowością dla Mario Rivasa. Młody obrońca przebywa z pierwszym zespołem od początku sezonu i regularnie korzysta z braków kadrowych. Jego obecność w kolejnej kadrze pokazuje, że Mourinho traktuje go jako realne zabezpieczenie defensywy.
Do zespołu dołączy również Cestero. Pomocnik kolejny raz otrzymuje możliwość pracy z najbardziej doświadczonymi zawodnikami i poznawania wymagań trenera z bliska. W jego przypadku trudno jeszcze mówić o stałym miejscu w pierwszej drużynie, ale powtarzające się powołania mają większą wartość niż pojedynczy występ na treningu.
Mourinho zaznaczył, że pozostaje w codziennym kontakcie z ludźmi odpowiedzialnymi za La Fábrica. Część młodych zawodników regularnie ćwiczy pod jego okiem, pozostali są dokładnie obserwowani. Trener zapowiedział również, że kontuzje i zawieszenia będą w trakcie sezonu otwierały przed nimi kolejne możliwości.
Mourinho wykorzystuje braki kadrowe
Real nie jedzie do Sewilli w pełnym składzie, ale Mourinho nie ograniczył się do narzekania na nieobecnych. Włączył do kadry trzech młodych zawodników, których chce poznać w warunkach pierwszej drużyny.
Rivas jest już stałym uczestnikiem jej pracy, Cestero zachowuje miejsce w najbliższym otoczeniu zespołu, a Martínez po dwóch treningach otrzymał pierwsze powołanie. Nie oznacza to, że cała trójka pojawi się na boisku przeciwko Betisowi. Pokazuje jednak, że za deklaracjami Mourinho dotyczącymi akademii zaczynają iść konkretne decyzje.
Dla Sergio Martíneza wszystko dzieje się wyjątkowo szybko. Kilka dni temu był zawodnikiem Racingu, a teraz poleci z Mbappé, Viníciusem i Bellinghamem na ligowy mecz Realu Madryt. Piątkowy wieczór może spędzić wyłącznie na ławce, ale jak na piąty dzień w nowym klubie trudno uznać to za powolny początek.
