Pedri Znowu na Ławce
W Barcelonie Pedri jest sercem, mózgiem i układem nerwowym całego projektu. W reprezentacji Hiszpanii Luis de la Fuente drugi mecz z rzędu posadził go jednak na ławce — najpierw przeciwko Belgii, a potem w półfinale z Francją. Zamiast nietykalnej gwiazdy Barçy znów zagrał Fabián Ruiz. Selekcjoner najwyraźniej nie przeczy katalońskich instrukcji obsługi piłkarza.
Przed spotkaniem „AS” nazwał sytuację Pedriego niemal „sprawą państwową”, a Joan Laporta tłumaczył jego wcześniejszą nieobecność w składzie koniecznością oszczędzania sił. De la Fuente oszczędzał więc dalej: pomocnik wszedł dopiero w 77. minucie, kiedy nie trzeba już było budować wielkiego widowiska, lecz spokojnie utrzymać piłkę. „Mundo Deportivo” określiło jego rolę jednym słowem: uzupełnienie. W Barcelonie dyrygent. W kadrze człowiek od zamykania lokalu.
Ironia polega na tym, że wcześniej Pedri miał naprawdę mocne liczby. Na wcześniejszym etapie mundialu zanotował 17 odbiorów na połowie przeciwnika, przebiegł ponad 21 kilometrów i próbował posłać 19 podań w pole karne. Statystyki lidera, status rezerwowego. Barcelona może więc dalej opowiadać o najlepszym pomocniku świata, ale De la Fuente najwyraźniej uznał, że najlepszy pomocnik świata przyda mu się przede wszystkim na ostatni kwadrans.
Najgorsze dla katalońskiej narracji jest to, że ten plan zadziałał. Hiszpania awansowała, Fabián obronił miejsce w składzie, a Pedri nie dostał nawet okazji, by zostać bohaterem cierpienia. Barça została więc z najdroższym symbolem reprezentacyjnej ławki — oraz z kolejnym tematem do wyjaśnienia jako „zarządzanie obciążeniami”.
