Pierwsza drużyna 5:1, młodzież 1:2. Feyenoord popsuł akademijną pocztówkę
Pierwsza drużyna Barcelony wygrała z Feyenoordem 5:1, ale zespół U-19 przegrał 1:2 w pierwszej kolejce UEFA Youth League.
Jednego wieczoru FC Barcelona rozbiła Feyenoord 5:1 w Champions League. Następnego poranka drużyna U-19 przegrała z młodzieżowym zespołem holenderskiego klubu 1:2 w UEFA Youth League. Idealna klubowa pocztówka z europejskiego otwarcia nie wytrzymała zatem nawet do obiadu.
Spotkanie młodzieży zostało rozegrane na Estadi Johan Cruyff dzień później, niż pierwotnie planowano. Środowy termin odwołano ze względu na ostrzeżenie przed intensywnymi opadami deszczu. Zmiana daty nie pomogła gospodarzom, którzy już po 23 minutach przegrywali 0:2.
FEYENOORD BEZLITOŚNIE WYKORZYSTAŁ BŁĘDY
W dziewiątej minucie Jivayno Zinhagel przejął piłkę po błędzie Joana Inglèsa i otworzył wynik. Czternaście minut później goście przeprowadzili skuteczną akcję po nieudanym powrocie Barcelony do obrony. Bramkę na 0:2 zdobył Jerayno Schaken, mający już za sobą debiut w pierwszej drużynie Feyenoordu.
Zespół Pola Planasa miał więcej piłki i próbował odpowiedzieć, ale długo brakowało mu precyzji. Holendrzy wykorzystali swoje dwie pierwsze okazje, natomiast Óscar Gistau oraz Nil Vicens trafiali w słupki. Na tym poziomie różnicę między obiecującą akcją a zmianą wyniku wciąż mierzy się skutecznością, a nie liczbą zachwytów nad akademią.
NIL VICENS PRZYWRÓCIŁ NADZIEJĘ
Barcelona złapała kontakt w 77. minucie. Po faulu na Nuhu Fofanie rzut karny wykorzystał Nil Vicens. Chwilę później Feyenoord musiał radzić sobie w osłabieniu, ponieważ Levi Haps otrzymał drugą żółtą kartkę.
Gospodarze zamknęli rywala pod jego bramką, ale wyniku 1:2 już nie zmienili. W 95. minucie szansę na wyrównanie miał jeszcze Joan Inglès. Obrońca mógł naprawić błąd z początku meczu, lecz z dogodnej pozycji posłał piłkę nad poprzeczką.
JEDEN RYWAL, DWA RÓŻNE OTWARCIA
Kontrast powstał niemal sam. Pierwsza drużyna Barcelony pokonała Feyenoord 5:1 na Spotify Camp Nou po dwóch golach Raphinhi oraz trafieniach Karima Adeyemiego, Lamine’a Yamala i Gabriela Jesusa. Kilkanaście godzin później młodzież przegrała 1:2 z rówieśnikami z Rotterdamu.
Nie jest to powód do wydawania wyroków na nastoletnich zawodników. UEFA Youth League ma służyć także zbieraniu takich doświadczeń. Jest to jednak przydatna korekta dla klubowej narracji, w której każde nazwisko z La Masii bywa przedstawiane jak gotowy produkt najwyższej klasy. Akademia nadal potrzebuje cierpliwości, pracy i prawa do błędów — nawet jeżeli dział marketingu wolałby opublikować wyłącznie wynik 5:1.
