Piqué nie stawia na zwycięstwo Mbappé. Francuza umieścił jednak w światowej czołówce
Gerard Piqué nie przewiduje zwycięstwa Mbappé w plebiscycie Złotej Piłki. Wskazał Lamine’a Yamala, Harry’ego Kane’a i Rodriego.
Gerard Piqué opublikował w mediach społecznościowych własną ocenę kandydatów do Złotej Piłki 2026. Były obrońca FC Barcelony wskazał trzech głównych faworytów: Lamine’a Yamala, Harry’ego Kane’a oraz Rodriego. Kylian Mbappé nie znalazł się w tym gronie, choć Piqué umieścił napastnika Realu Madryt w pierwszej piątce.
To istotne rozróżnienie. Piqué nie zakwestionował klasy ani osiągnięć Francuza. Uznał jedynie, że w tegorocznym głosowaniu wyżej mogą zostać ocenieni zawodnicy, którzy poza świetnymi występami indywidualnymi sięgnęli również po najważniejsze trofea. Barcelona może oczywiście wyjąć z tej wypowiedzi samo „Mbappé nie wygra”, ale pełny obraz jest dla piłkarza Realu zdecydowanie mniej dramatyczny.
TRZEJ FAWORYCI PIQUÉ
Lamine Yamal został przedstawiony jako zawodnik różnicujący i jeden z najpoważniejszych kandydatów. Piqué przypomniał, że skrzydłowy Barcelony był już blisko zdobycia nagrody, a teraz może dodatkowo powołać się na mistrzostwo świata wywalczone z Hiszpanią.
Drugim nazwiskiem wskazanym przez byłego obrońcę był Harry Kane. Piqué zwrócił uwagę na jego dorobek strzelecki, sukcesy odniesione z Bayernem Monachium oraz dojście reprezentacji Anglii do półfinału mistrzostw świata.
W przypadku Rodriego kluczowe znaczenie miała postawa podczas mundialu. Pomocnik stracił część sezonu z powodu kontuzji, ale według Piqué odegrał decydującą rolę w triumfie Hiszpanii. To właśnie Lamine Yamal, Kane i Rodri mają tworzyć jego najściślejsze grono kandydatów.
MBAPPÉ W TOP 5, ALE NIE NA PIERWSZYM MIEJSCU
Ocena Mbappé była wyważona. Piqué docenił bardzo dobry mundial w wykonaniu Francuza, lecz stwierdził, że nie widzi go jako tegorocznego zwycięzcy. Jednocześnie umieścił zawodnika Realu Madryt w pierwszej piątce plebiscytu.
Powodem może być brak drużynowego trofeum. Real Madryt nie zakończył poprzedniego sezonu zdobyciem pucharu, a Francja odpadła z mistrzostw świata po półfinałowej porażce z Hiszpanią. Z drugiej strony indywidualne osiągnięcia Mbappé trudno sprowadzić do przypisu pod listą zwycięzców.
Francuz zdobył 15 bramek w Champions League oraz 25 w LaLidze. Podczas mistrzostw świata podniósł swój łączny dorobek w tych rozgrywkach do 22 trafień i został ich najskuteczniejszym piłkarzem w historii. Sam Mbappé uważa, że zrobił wystarczająco dużo, by sięgnąć po nagrodę, ponieważ Złota Piłka jest wyróżnieniem indywidualnym.
BARCELONA DOSTAŁA SWOJEGO FAWORYTA
Piqué nie ukrywa więzi z Barceloną, dlatego obecność Lamine’a Yamala w jego ścisłej czołówce nikogo nie zaskakuje. Były reprezentant Hiszpanii zażartował również z braku Pedriego oraz Raphinhi na liście 30 nominowanych, sugerując, że najwyraźniej zostali uznani za golfistów.
Ta uwaga doskonale wpisuje się w barcelońską atmosferę wokół plebiscytu: jeśli nominowanych jest za mało, lista jest wadliwa; jeśli kandydat z Realu strzela dziesiątki goli, zawsze można przypomnieć, że nie zdobył pucharu. Kryteria elastyczne, emocje obowiązkowe.
Nie oznacza to jednak, że Piqué zlekceważył wszystkich piłkarzy Realu. Nominację Jude’a Bellinghama nazwał w pełni zasłużoną i umieścił Anglika w pierwszej dziesiątce. Vinícius Júnior także znalazł się w jego top 10 ze względu na znaczenie dla Realu Madryt i reprezentacji Brazylii.
OPINIA, NIE WERDYKT
Słowa Piqué są prywatną oceną jednego z byłych piłkarzy, a nie zapowiedzią wyników głosowania. Jego wybory wyraźnie premiują połączenie indywidualnej jakości z sukcesami drużynowymi. Z tego powodu Lamine Yamal, Kane i Rodri znaleźli się przed Mbappé.
Francuz pozostaje jednak w ścisłej światowej czołówce nawet według człowieka tak mocno związanego z Barceloną. Piqué nie wręczył mu Złotej Piłki, ale też nie znalazł sposobu, by usunąć go z pierwszej piątki. Przy takich liczbach byłoby to znacznie trudniejsze niż nagłówkowe skreślenie jego kandydatury.
