Raphinha nie Składa Broni. Brazylia Czeka na Cud
Raphinha miał być jedną z największych gwiazd Brazylii na tym mundialu. Na razie więcej mówi się jednak o jego problemach niż o liczbach na boisku.
Mecz z Haiti zakończył przed czasem po urazie mięśnia dwugłowego uda. To był gorzki wieczór dla skrzydłowego Barcelony. Najpierw dwa spalone, później fatalnie zmarnowana sytuacja sam na sam, a na koniec kontuzja, która może kosztować go sporą część turnieju.
Co szczególnie zabolało kibiców Blaugrany? Brazylia zaczęła wyglądać najlepiej właśnie po jego zejściu z murawy.
Pierwsze doniesienia z kraju kawy były brutalne. Mówiono nawet o końcu mundialu dla zawodnika Barcelony. Badania potwierdziły uraz mięśniowy, ale federacja pozostawiła sobie furtkę i nie podała terminu powrotu.
Dziś sytuacja wygląda nieco lepiej.
Według GE Globo trwa intensywna rehabilitacja, a sztab medyczny wierzy, że Raphinha może zdążyć wrócić na ewentualny mecz 1/8 finału. Wszystko zależy od przebiegu leczenia i tego, jak daleko zajdzie Brazylia.
W Barcelonie te informacje śledzone są z wyjątkową uwagą. Klub nie ukrywa, że sprzedaż Brazylijczyka mogłaby pomóc w sfinansowaniu wielkich transferowych planów. Każdy kolejny uraz sprawia jednak, że znalezienie odpowiednio hojnego kupca staje się coraz trudniejsze.
Na dodatek w meczu ze Szkocją do kadry wraca Neymar. Jeśli legenda Santosu od razu wejdzie na wysokie obroty, a Brazylia znów będzie wyglądała dobrze bez Raphinhi, dyskusja o jego roli w reprezentacji tylko nabierze rozpędu.
A to ostatnia rzecz, jakiej skrzydłowy Barcelony potrzebuje w chwili, gdy walczy nie tylko z kontuzją, ale również o swoją przyszłość.
