Raphinha przestał strzelać, więc Barcelona znalazła mu nową koronę
Raphinha nie strzelił przeciwko Levante, ale zanotował dwie asysty. Po pięciu kolejkach LaLiga ma sześć goli i trzy asysty.
Raphinha po raz pierwszy w tym sezonie nie trafił do siatki. W Barcelonie nie ma jednak powodów do paniki, bo katalońskie media błyskawicznie znalazły kategorię, w której Brazylijczyk nadal może stać na najwyższym stopniu podium. Skoro seria goli dobiegła końca, pora liczyć gole razem z asystami.
Według zestawienia przedstawionego przez „Mundo Deportivo” Raphinha jest obecnie piłkarzem z największą liczbą bezpośrednich udziałów przy bramkach wśród czołowych strzelców pięciu największych lig europejskich. Po pięciu kolejkach LaLiga ma sześć goli i trzy asysty.
DWA PODANIA ZAMIAST KOLEJNEGO GOLA
Brazylijczyk rozpoczynał spotkanie z Levante po serii czterech ligowych meczów ze zdobytym golem. W Walencji nie zdołał przedłużyć tej passy, ale dwukrotnie przygotował kolegom drogę do bramki.
Już w piątej minucie podał do Xaviego Esparta, który otworzył wynik. Czternaście minut później Raphinha obsłużył Lamine’a Yamala, a Barcelona prowadziła 2:0. Ostatecznie zespół Hansiego Flicka wygrał 4:2, chociaż w końcówce pozwolił Levante zmniejszyć przewagę do jednego gola.
Raphinha zakończył spotkanie z dwiema asystami, trzema stworzonymi okazjami, trzema udanymi dryblingami i dwoma strzałami. Brak gola nie oznaczał więc słabego występu. Przeciwnie, Brazylijczyk ponownie miał duży wpływ na ofensywę Barcelony.
DZIEWIĘĆ UDZIAŁÓW PRZY 21 BRAMKACH
Po pięciu kolejkach Raphinha uczestniczył bezpośrednio w dziewięciu z 21 ligowych goli Barcelony. To sześć trafień i trzy asysty. „Mundo Deportivo” zestawiło jego dorobek z wynikami czołowych strzelców Premier League, Serie A i Ligue 1, podkreślając, że żaden z nich nie łączy obecnie podobnej liczby bramek z równie wysokim dorobkiem asyst.
To oczywiście zestawienie wykonane na bardzo wczesnym etapie sezonu, gdy ligi mają za sobą różną liczbę spotkań. Nie jest to również oficjalny ranking ani trofeum przyznawane przez jakąkolwiek organizację. To statystyczna fotografia początku rozgrywek – bardzo udanego w wykonaniu Raphinhi.
REKORDOWA NARRACJA NIE ZWALNIA
Jeszcze przed meczem można było zastanawiać się, czy Raphinha zostanie trzecim zawodnikiem w historii Barcelony, który strzeli gola w każdej z pięciu pierwszych kolejek sezonu. Ta opowieść zakończyła się na czterech spotkaniach, ale puste miejsce szybko wypełniło nowe zestawienie.
Nie jest to zarzut wobec samego piłkarza. Raphinha nie odpowiada za tempo, w jakim wokół Barcelony produkowane są kolejne historyczne porównania. Na boisku robi swoje: zdobywa bramki, asystuje i napędza ataki. To medialna otoczka potrzebuje niemal po każdym meczu nowej korony, nawet jeśli poprzednia właśnie spadła z głowy.
