Real czeka na najlepszą wersję Bernardo Silvy. Mourinho widzi w nim klucz
José Mourinho widzi w Bernardo Silvie klucz do poprawy rozegrania Realu Madryt. Portugalczyk wrócił do kadry po zawieszeniu.
Bernardo Silva nie został sprowadzony do Realu Madryt po to, żeby zachwycić publiczność kilkoma efektownymi zagraniami w sierpniu. Portugalczyk ma znacznie poważniejsze zadanie: pomóc drużynie kontrolować tempo spotkań i uporządkować rozegranie. Według „Marki” José Mourinho uważa go za kluczową postać drugiej linii, choć początek sezonu w wykonaniu pomocnika pozostaje spokojny.
MECZ Z INTEREM UJAWNIŁ PROBLEM
Real Madryt pokonał Inter w Champions League, ale spotkanie pokazało również, że zespół nadal potrzebuje większej kontroli w środku pola. Królewscy pozwalali rywalom na zbyt wiele, a bardzo ważną rolę w utrzymaniu korzystnego wyniku odegrał Thibaut Courtois.
Mourinho musiał radzić sobie bez zawieszonych Bernardo Silvy, Ardy Gülera i Eduardo Camavingi. W tej sytuacji trener przesunął wyżej Trenta Alexandra-Arnolda, który miał pomagać Federico Valverde przy rozpoczynaniu akcji. Eksperyment nie przyniósł oczekiwanego efektu i raczej nie stanie się stałym rozwiązaniem.
MOURINHO CZEKA NA LEPSZĄ FORMĘ
Według „Marki” Mourinho widzi w Bernardo Silvie zawodnika, który może przejąć odpowiedzialność za wyprowadzanie piłki oraz nadawanie rytmu grze. Portugalczyk ma umiejętności, których naturalnie mniej posiadają bardziej dynamiczni i fizyczni Valverde, Camavinga czy Aurélien Tchouaméni.
Dotychczas Bernardo Silva rozegrał w Realu cztery ligowe spotkania, spędzając na boisku 205 minut. Dwa razy znalazł się w podstawowym składzie. Są to dane potwierdzone przez oficjalny serwis madryckiego klubu.
Mourinho już wcześniej zwracał uwagę, że pomocnik wrócił z wakacji bez optymalnego przygotowania fizycznego. To może tłumaczyć jego ograniczony udział w ostatnich meczach. Nie wygląda to jednak na utratę zaufania. Wręcz przeciwnie — z doniesień wynika, że szkoleniowiec czeka, aż Portugalczyk osiągnie poziom pozwalający mu regularnie kierować grą zespołu.
BERNARDO MA PRZEJĄĆ STEROWANIE
Real sprowadził doświadczonego pomocnika po wygaśnięciu jego umowy z Manchesterem City. „Marca” twierdzi, że telefon Mourinho miał istotne znaczenie dla decyzji zawodnika, mimo zainteresowania między innymi Barcelony i Atlético Madryt.
Plan zakłada pozostawienie Ardy Gülera bliżej pola karnego, gdzie Turek może najlepiej wykorzystywać kreatywność i ostatnie podanie. To właśnie Bernardo Silva ma częściej pojawiać się głębiej, pomagać obrońcom w rozegraniu i uspokajać mecze, kiedy Real będzie potrzebował dłużej utrzymać się przy piłce.
Portugalczyk znalazł się w kadrze na spotkanie z Rayo Vallecano. Nie oznacza to jeszcze, że rozpocznie mecz w podstawowym składzie, ale Mourinho odzyskał zawodnika, którego nie miał do dyspozycji przeciwko Interowi. Teraz pozostaje poczekać, aż forma fizyczna pozwoli Bernardo Silvie przejąć rolę przewidzianą dla niego przez trenera.
