Real Madryt TV pokazała dwa sędziowskie standardy. Real i Barcelona w jednym materiale
Real Madrid TV zestawiła decyzje, reakcje VAR-u i rozmowy arbitrów z piłkarzami Realu Madryt oraz Barcelony, wskazując różnice w kryteriach.
Real Madryt TV opublikowała obszerny materiał, w którym zestawiła decyzje oraz zachowanie arbitrów wobec piłkarzy Realu Madryt i Barcelony. Klubowa telewizja pokazała sytuacje z bieżącego sezonu, a także kilka wcześniejszych zdarzeń, przekonując, że podobne zajścia kończą się odmiennymi rozstrzygnięciami zależnie od tego, której drużyny dotyczą.
To nie jest neutralna analiza przygotowana przez niezależny organ, lecz stanowisko klubowego medium. Pokazane nagrania są jednak konkretne i pozwalają odbiorcy samodzielnie ocenić, czy różnice wskazane przez Real Madryt TV wynikają wyłącznie z interpretacji, czy również z braku spójności w stosowaniu przepisów.
OD ŁOKCIA OSORIA DO NIEWYZNACZONYCH RZUTÓW KARNYCH
Jednym z głównych przykładów była sytuacja z meczu Elche z Realem Madryt. Real Madryt TV zwróciła uwagę na starcie Álvara Rodrígueza Osoria z Deanem Huijsenem. Według klubowej stacji zawodnik Elche uderzył obrońcę łokciem poza walką o piłkę, lecz Jesús Gil Manzano nie pokazał nawet żółtej kartki, a VAR nie skierował arbitra do monitora. Osorio pozostał na boisku i w 71. minucie zdobył kontaktową bramkę dla gospodarzy.
Materiał przypomniał także spotkanie Realu z Rayo Vallecano. Telewizja wskazała możliwe przewinienia na Kylianie Mbappé i Ardzie Gülerze, po których nie podyktowano rzutów karnych. Następnie zestawiła je z jedenastkami przyznanymi Barcelonie po zdarzeniach z udziałem Lamine’a Yamala oraz Raphinhi. Te porównania stanowią opinię redakcyjną Real Madryt TV, nie oficjalną ocenę Komitetu Technicznego Arbitrów.
Klubowa stacja poruszyła również kwestię telewizyjnych powtórek. Jej zdaniem kontrowersje niekorzystne dla Realu bywają pokazywane z wielu ujęć, podczas gdy inne zdarzenia trafiają do transmisji późno albo nie pojawiają się w oficjalnych skrótach. To zarzut skierowany nie tylko do sędziów, ale także do sposobu opowiadania meczów widzom.
INNY TON ROZMOWY Z ZAWODNIKAMI
Druga część materiału dotyczyła komunikacji arbitrów. Real Madryt TV pokazała stanowczą rozmowę Gila Manzano z kapitanem Federico Valverde podczas meczu w Elche oraz żółtą kartkę dla Viníciusa Júniora po jego podejściu do Alejandro Hernándeza Hernándeza w spotkaniu z Realem Betis.
W kontrze znalazły się nagrania rozmów sędziów z zawodnikami Barcelony. Wśród nich były żart Ortiza Ariasa dotyczący wąsów Raphinhi, swobodna wymiana zdań po ostrym wejściu Lamine’a Yamala oraz pochwały kierowane do Daniego Olma i Pedriego. Sam przyjazny ton nie przesądza oczywiście o decyzjach boiskowych. Real Madryt TV wykorzystała go jednak jako kolejny element obrazu, w którym zawodnicy obu klubów mają być traktowani inaczej.
KLUBOWA TELEWIZJA STAWIA PYTANIE O SPÓJNOŚĆ
Po emisji materiału prowadzący Álvaro de la Lama odpowiedział na zarzuty o manipulację. Zachęcił widzów, by obejrzeli przedstawione sytuacje bez komentarza i porównali same decyzje arbitrów.
Nie każde zestawienie dwóch podobnych akcji dowodzi podwójnego standardu, ponieważ o werdykcie mogą decydować kąt kontaktu, siła wejścia i pełny kontekst zdarzenia. Gdy jednak lista przykładów obejmuje rzuty karne, kartki, reakcje VAR-u i sposób rozmowy z zawodnikami, pytanie o jednolite kryterium nie znika po wyłączeniu klubowego komentarza. Real Madryt TV zbudowała mocny akt oskarżenia — teraz przejrzysta odpowiedź należy do tych, którzy odpowiadają za sędziowanie w La Liga.
