Real Madryt TV pokazuje dwa standardy. Vinícius z kartką, przy Barcelonie uśmiechy
Real Madrid TV porównało kartkę Viníciusa z reakcjami arbitrów wobec piłkarzy Barcelony oraz wskazało różnice w karaniu podobnych fauli.
Real Madryt TV opublikowało materiał zestawiający zachowanie sędziów wobec piłkarzy Realu Madryt i Barcelony. Klubowa stacja pokazała zarówno różnice w karaniu podobnych przewinień, jak i zupełnie inny sposób komunikowania się arbitrów z zawodnikami obu drużyn. Nagrania nie rozstrzygają, czy za tymi sytuacjami stoi świadome działanie, ale pytanie o spójność kryteriów jest w pełni uzasadnione.
VINÍCIUS NIE ZDĄŻYŁ POROZMAWIAĆ
Centralnym punktem materiału była żółta kartka pokazana Viníciusowi Júniorowi po zakończeniu spotkania Realu Madryt z Realem Betis. Brazylijczyk, pełniący funkcję kapitana, wskazał na opaskę i ruszył w kierunku Alejandro Hernándeza Hernándeza. Arbiter sięgnął po kartkę, zanim zawodnik zdążył do niego podejść.
W protokole zapisano, że Vinícius został ukarany za uwagi dotyczące jednej z decyzji sędziego po zakończeniu meczu. José Mourinho zwrócił jednak uwagę na sam przebieg zdarzenia. Trener przypomniał, że kapitan ma prawo spokojnie zwrócić się do arbitra z prośbą o wyjaśnienie, i publicznie zapytał, dlaczego jego zawodnik nie otrzymał nawet możliwości przeprowadzenia takiej rozmowy.
Real Madryt nie domaga się dla swojego kapitana immunitetu. Oczekuje jedynie stosowania zasad, które przedstawia się drużynom przed sezonem. Jeśli opaska ma ułatwiać komunikację, trudno zrozumieć, dlaczego w tym przypadku stała się elementem całkowicie dekoracyjnym.
PRZY BARCELONIE ATMOSFERA WYRAŹNIE CIEPLEJSZA
Real Madryt TV skontrastowało tę scenę z nagraniami rozmów arbitrów z zawodnikami Barcelony. W jednym z przykładów Miguel Ángel Ortiz Arias podczas spotkania z Athletikiem pozwolił sobie na żartobliwy komentarz dotyczący wąsów Raphinhi. W innych fragmentach sędziowie spokojnie rozmawiali z Laminem Yamalem, sprawdzali stan Pau Cubarsíego oraz chwalili Daniego Olmo i Pedriego.
Żaden z takich gestów sam w sobie nie stanowi problemu. Normalna, pozbawiona napięcia komunikacja powinna być przecież standardem. Kłopot pojawia się wtedy, gdy kapitan jednej drużyny słyszy pochwały i żarty, a kapitan Realu otrzymuje kartkę, zanim rozpocznie rozmowę. W takich okolicznościach deklarowana przez władze sędziowskie „bliskość” z zawodnikami zaczyna wyglądać wyjątkowo selektywnie.
PODOBNE FAULE, INNE KONSEKWENCJE
Materiał nie ograniczał się do tonu rozmów. Klubowa telewizja przypomniała spotkanie z Espanyolem, w którym Vinícius był wielokrotnie faulowany. Real Madryt TV zwróciło uwagę między innymi na kopnięcie Brazylijczyka w plecy bez piłki oraz kolejne przewinienia, które długo nie przynosiły rywalom kar indywidualnych.
Dla porównania już pierwszy faul na Laminie Yamalu w ligowym spotkaniu z Elche — przytrzymanie za koszulkę na własnej połowie — zakończył się żółtą kartką. Pokazano również wejście ukarane napomnieniem w przypadku Álvara Carrerasa oraz podobny atak Anthony’ego Gordona w meczu Barcelony z Athletikiem, po którym kartki nie było.
Ocena pojedynczych starć zawsze pozostawia pole do dyskusji. Kiedy jednak podobne zagrania regularnie kończą się odmiennymi decyzjami, problemem przestaje być jedna kartka. Staje się nim brak czytelnego standardu.
PYTANIA O KONFLIKT INTERESÓW
Real Madryt TV podkreśliło także, że Hernández Hernández, José María Sánchez Martínez i Juan Martínez Munuera — trzej z czterech arbitrów prowadzących pierwsze ligowe mecze Realu w sezonie — znaleźli się wśród promotorów Hiszpańskiego Stowarzyszenia Sędziów Piłkarskich, czyli AESAF.
Organizacja ta publicznie poparła wznowienie postępowania dotyczącego materiałów Real Madryt TV i zapowiadała analizę przystąpienia do sprawy. Klubowa stacja stawia więc pytanie o przynajmniej pozorny konflikt interesów przy kolejnych nominacjach tych arbitrów.
Samo członkostwo w stowarzyszeniu nie jest dowodem stronniczości, podobnie jak montaż kilku sytuacji nie dowodzi systemowego działania przeciwko Realowi. Nie zwalnia to jednak władz rozgrywek z obowiązku wyjaśnienia nominacji oraz zapewnienia przejrzystych, jednakowych kryteriów.
Real Madryt może przyjąć błędną decyzję. Znacznie trudniej zaakceptować sytuację, w której takie samo zachowanie raz prowadzi do przyjaznej pogawędki, a innym razem kończy się kartką wyciągniętą jeszcze przed rozpoczęciem rozmowy.
