Real Przyspiesza po Sergio Martíneza
Pierwszy występ w podstawowym składzie w LaLiga, pierwszy gol i strzał zmierzony na 126,7 km/h. Sergio Martínez potrzebował jednego wieczoru, by zaprezentować się całej Hiszpanii. Real Madryt nie zamierza czekać, aż trzy miliony euro zamienią się w znacznie poważniejszą kwotę.
Według dziennika „AS” Królewscy poinformowali Racing Santander, że chcą osiągnąć porozumienie w sprawie transferu dziewiętnastoletniego pomocnika. Rozmowy nabrały tempa po jego znakomitym debiucie w najwyższej klasie rozgrywkowej, choć zainteresowanie Realu nie pojawiło się dopiero po jednym efektownym uderzeniu.
Sergio Martínez rozpoczął spotkanie z Villarrealem w podstawowym składzie Racingu i w 33. minucie zdobył bramkę potężnym strzałem zza pola karnego. LaLiga zmierzyła prędkość piłki na 126,7 km/h. Młody Hiszpan został przy okazji najmłodszym zawodnikiem Racingu w XXI wieku, który strzelił gola podczas swojego debiutu w najwyższej lidze — miał 19 lat i 93 dni.
Jego rozwój w ostatnich miesiącach był błyskawiczny. Jeszcze niedawno występował w drużynie młodzieżowej, a 16 sierpnia 2025 roku zaliczył oficjalny debiut w pierwszym zespole. Dokładnie rok później po raz pierwszy rozpoczął mecz LaLiga i natychmiast zdobył bramkę.
Real Madryt obserwował pomocnika już wcześniej. Zainteresowanie jego sprowadzeniem wykazywały również FC Barcelona oraz Villarreal, ale zawodnik zdecydował się pozostać w Santander i kontynuować rozwój w macierzystym klubie. Teraz Królewscy chcą wyprzedzić konkurencję, zanim jego wartość znacząco wzrośnie.
Kontrakt Martíneza obowiązuje do czerwca 2029 roku, a zawarta w nim klauzula odstępnego wynosi zaledwie trzy miliony euro. Real preferuje jednak osiągnięcie porozumienia z Racingiem zamiast jednostronnego uruchamiania klauzuli. Takie rozwiązanie mogłoby również ułatwić ustalenie dalszej ścieżki zawodnika.
Rozważane są dwa scenariusze. Martínez może spędzić jeszcze jeden sezon w Racingu, regularnie grając w LaLiga, albo od razu przenieść się do Realu Madryt i rozpocząć od występów w Castilli. Jego udany start na najwyższym poziomie sprawia jednak, że cofnięcie go do trzeciej ligi nie musi być najbardziej logicznym rozwiązaniem.
Dziewiętnastolatek jest prawonożnym, kreatywnym pomocnikiem, który potrafi uczestniczyć w rozegraniu, wykorzystać warunki fizyczne i wejść z drugiej linii. Nie należy przedstawiać go jako natychmiastowego rozwiązania problemów pierwszego zespołu ani następcy konkretnego zawodnika. To inwestycja w przyszłość — dokładnie taka, jaką najlepiej wykonać, zanim jeden efektowny gol zamieni trzy miliony w trzydzieści.
Porozumienia jeszcze nie ma. Jest natomiast klauzula w wysokości trzech milionów euro, pozytywne raporty skautów i strzał lecący z prędkością 126,7 km/h. Real najwyraźniej uznał, że równie szybko powinny poruszać się jego negocjacje.
