Rodri trafił swojego. Eric García z urazem nosa po zderzeniu
Eric García opuścił boisko po przypadkowym zderzeniu z Rodrim w meczu Valencia–Barcelona. Media informują o kolejnym urazie nosa.
Barcelona rozbiła Valencię 5:0, ale nie wszyscy zawodnicy Hansiego Flicka opuszczali Mestallę w równie dobrych nastrojach. Eric García musiał zejść z boiska jeszcze przed upływem pół godziny. Obrońcę wyeliminowało przypadkowe zderzenie z Rodrim podczas rzutu rożnego.
W Barcelonie nawet spokojne popołudnie przy wyniku 2:0 potrafi nagle zamienić się w wewnętrzny test zderzeniowy. Rodri chciał zaatakować piłkę, trafił głową w twarz klubowego kolegi, a wyraźnie oszołomiony Eric poprosił o zmianę. W jego miejsce pojawił się Jules Koundé.
MEDIA INFORMUJĄ O KOLEJNYM URAZIE NOSA
„AS” podaje, że u Erica ponownie doszło do skrzywienia przegrody nosowej. Cadena SER pisze natomiast o złamaniu nosa i przewiduje, że po powrocie obrońca będzie musiał korzystać z maski ochronnej. FC Barcelona nie opublikowała jeszcze oficjalnego komunikatu medycznego, dlatego dokładna diagnoza oraz ewentualna długość przerwy pozostają niepotwierdzone.
To szczególnie pechowe zdarzenie dla 25-latka. W poprzednim sezonie Eric doznał już złamania nosa podczas spotkania z Club Brugge i przez kolejne tygodnie występował w specjalnej masce. Teraz ten sam obszar został uszkodzony ponownie.
Do zderzenia doszło bez udziału zawodnika Valencii. Rodri ruszył do dośrodkowania z rzutu rożnego i przypadkowo uderzył Erica. Nie było w tym żadnej złośliwości, tylko fatalne ustawienie oraz wyjątkowo niefortunny finał akcji. Nowy pomocnik miał pomóc Barcelonie zapanować nad środkiem pola i rzeczywiście to robił. Przy okazji zostawił jednak swój pierwszy ślad również na klubowym koledze.
KOUNDÉ MOŻE ZAJĄĆ JEGO MIEJSCE
Uraz nie zmieni sytuacji Erica przed środowym spotkaniem z Feyenoordem w Champions League. Hiszpan i tak nie może w nim wystąpić z powodu zawieszenia będącego konsekwencją czerwonej kartki otrzymanej w poprzedniej edycji rozgrywek.
Na prawej stronie defensywy powinien zastąpić go Koundé, który przejął tę pozycję również na Mestalla. Kolejnym ligowym rywalem Barcelony będzie Levante. Według „AS” Eric może wrócić właśnie na ten mecz, prawdopodobnie ponownie w masce. Na razie jest to jednak przewidywanie dziennika, a nie decyzja sztabu medycznego.
Barcelona wywiozła z Walencji pięć bramek i komplet punktów. Jedyny naprawdę bolesny cios tego popołudnia zadała sobie sama.
