Sąd Otwiera Archiwum Negreiry. Barça Musi Wyłożyć Dokumenty
Sprawa Negreiry miała już powoli zmierzać do końca, ale Real Madryt znalazł kolejne drzwi do klubowego archiwum. Jak informuje Dani Cordero z „El País”, Sąd Prowincjonalny w Barcelonie częściowo uwzględnił odwołanie Królewskich i nakazał katalońskiemu klubowi przekazanie raportów przygotowanych przez KPMG, PwC, Deloitte i Kroll. Chodzi o materiały z lat 2010–2021 dotyczące zarządzania klubem i możliwych nieprawidłowości.
Do akt mają trafić również 623 raporty, 43 płyty CD i 47 kopert z materiałami przygotowanymi przez José Maríę Enríqueza Negreirę oraz jego syna. Całość zostanie zdigitalizowana, więc po latach Barcelona wreszcie może przekonać się, co dokładnie kupowała za miliony euro. Klub przekonuje przecież, że płacił wyłącznie za analizy sędziowskie. Najwyraźniej analizy były tak rozbudowane, że potrzebowały własnego archiwum.
Dokumenty mogą być szczególnie ważne po wcześniejszych zeznaniach Joana Laporty. Prezes twierdził, że jeden z raportów KPMG uzasadniał gwałtowny wzrost płatności dla spółek powiązanych z Negreirą. Teraz sąd chce zobaczyć ten raport, a Barcelona sprzeciwiała się jego ujawnieniu, zasłaniając się poufnością. Czyli dokument ma potwierdzać wersję klubu, ale najlepiej, żeby nikt poza klubem go nie przeczytał.
Nie wszystkie żądania Realu zostały zaakceptowane, jednak już obecna decyzja może wyraźnie wydłużyć postępowanie. Do przesłuchania pozostało jeszcze dwóch świadków, których zeznania zaplanowano na listopad. Sprawa Negreiry znowu więc nie schodzi z boiska. I trudno się dziwić — skoro Barcelona przez lata płaciła wiceprezesowi komitetu sędziowskiego, samo zapewnienie, że chodziło o „raporty”, przestało wystarczać.
