Tchouaméni nie zagra z Realem Sociedad. Siedem absencji
Aurélien Tchouaméni nie zagra z Realem Sociedad. Mourinho potwierdził siedem nieobecności przed środowym powrotem na Santiago Bernabéu w LaLiga.
José Mourinho wraca na Santiago Bernabéu po trzynastu latach i od razu będzie musiał przypomnieć sobie jedną z podstawowych zasad pracy w Realu Madryt: pełna kadra jest stanem teoretycznym. Przeciwko Realowi Sociedad portugalski trener nie będzie mógł skorzystać z siedmiu zawodników pierwszego zespołu.
Najnowszą niewiadomą był Aurélien Tchouaméni. Francuz pojawił się na wcześniejszych zajęciach, ale we wtorek nie wyszedł na murawę podczas piętnastu minut treningu otwartego dla mediów. Nadal realizuje indywidualny plan po dolegliwościach, z którymi wrócił do klubu na początku przygotowań.
Mourinho potwierdził na konferencji prasowej, że pomocnik nie znajdzie się w kadrze na środowe spotkanie. Nie chodzi o nowy uraz, lecz o niedokończony proces powrotu do pełnej dyspozycji. Real nie zamierza przyspieszać tylko po to, aby Tchouaméni zdążył na pierwszy domowy mecz sezonu.
Francuz nie jest jedynym nieobecnym. Z Realem Sociedad nie zagrają również Rodrygo, Ferland Mendy, Éder Militão, Raúl Asencio, Thiago Pitarch i Endrick. Łącznie daje to siedmiu piłkarzy pozostających poza dyspozycją trenera.
Najbardziej odczuwalne są problemy w obronie. Militão i Asencio nie są dostępni, Mendy nadal przechodzi rehabilitację, a Mourinho musi oprzeć środek defensywy na zdrowych zawodnikach, wśród których znajdują się Dean Huijsen, Ibrahima Konaté i Antonio Rüdiger. Konaté rozpoczął mecz z Espanyolem w podstawowym składzie, choć przed ligowym debiutem miał za sobą zaledwie dwie tygodnie treningów w Madrycie i 45 minut rozegranych podczas przygotowań.
Nieobecność Tchouaméniego wpływa również na układ drugiej linii. Przeciwko Espanyolowi Mourinho rozpoczął z Federico Valverde i Bernardo Silvą ustawionymi za Jude’em Bellinghamem. Real wygrał 2:1, ale zwycięstwo zapewnił mu dopiero Carlos Espí w 90. minucie. Plan zadziałał, choć potrzebował nieco więcej czasu, niż zapewne przewidywała instrukcja obsługi.
Tchouaméni miał być naturalnym kandydatem do gry bliżej obrońców i zapewniać większą równowagę. Jego absencja oznacza, że Mourinho ponownie będzie musiał szukać rozwiązania wśród dostępnych zawodników. Opcji nadal ma sporo, tylko kilka z nich przebywa obecnie w gabinetach, na siłowni albo realizuje plan powrotu.
Środowe spotkanie jest zaległym meczem pierwszej kolejki LaLiga. Real rozpoczynał sezon na wyjeździe z Espanyolem, dlatego dopiero teraz wystąpi przed własną publicznością. Dla Mourinho będzie to pierwszy mecz na Santiago Bernabéu w roli trenera Realu od maja 2013 roku.
Portugalczyk nie oczekuje specjalnego powitania. Poprosił kibiców, aby skupili się na wspieraniu drużyny. Trudno zresztą planować długą ceremonię, kiedy przed pierwszym gwizdkiem trzeba jeszcze sprawdzić, ilu zawodników pozostało do rozgrzewki.
Real przystąpi do spotkania z trzema punktami zdobytymi przeciwko Espanyolowi i siedmioma potwierdzonymi nieobecnościami. Tchouaméni będzie kontynuował przygotowania, a Mourinho ponownie ustawi środek pola bez nominalnego defensywnego pomocnika.
Powrót na Bernabéu miał być głównym wydarzeniem środowego wieczoru. Lista absencji zrobiła jednak wszystko, żeby również otrzymać własny nagłówek.
Źródło: Cadena SER
