Wymiana Balde–Dimarco przetrwała kilka godzin. Romano zamknął temat przed pierwszym telefonem
„SPORT” opisał możliwą wymianę Balde na Dimarco. Fabrizio Romano twierdzi, że Barcelona i Inter nie rozpoczęły żadnych rozmów.
Alejandro Balde miał przenieść się do Interu, Federico Dimarco do Barcelony, a obie strony podobno pracowały nad wymianą. Brzmiało efektownie. Problem w tym, że według Fabrizia Romano nikt nie rozpoczął nawet negocjacji. Transferowy hit końcówki okna zdążył więc upaść, zanim ktokolwiek ustalił jego warunki.
Informację o możliwej wymianie podał „SPORT”. Według katalońskiego dziennika Deco miał rozmawiać z Interem o operacji, w której Balde trafiłby do Mediolanu, a w przeciwnym kierunku powędrowałby Dimarco. Historia szybko została podchwycona przez kolejne media. Pasowała do aktualnej sytuacji Barcelony i dlatego przez kilka godzin mogła brzmieć całkiem wiarygodnie.
Balde nie rozegrał ani minuty w dwóch pierwszych kolejkach LaLigi. Hansi Flick stawiał na Xaviego Esparta, a po sprowadzeniu João Cancelo konkurencja na bokach obrony jeszcze wzrosła. Hiszpan niedawno zadeklarował, że chce zostać i odzyskać miejsce w składzie, lecz jego pozycja wyraźnie różni się od tej sprzed kilkunastu miesięcy.
Dimarco byłby natomiast gotowym wzmocnieniem lewej strony. Reprezentant Włoch zna grę na wahadle i klasycznej lewej obronie, potrafi tworzyć sytuacje oraz zapewnia jakość przy stałych fragmentach. Piłkarskie uzasadnienie dało się więc znaleźć. Barcelona chciała zawodnika Interu, Inter mógł dostać młodszego następcę, a nagłówki były już gotowe. Brakowało tylko drobnego szczegółu: samych rozmów.
Romano zdecydowanie zaprzeczył doniesieniom. Na swoim kanale poinformował, że nie ma żadnej możliwości przeprowadzenia wymiany Balde–Dimarco, a pomiędzy Barceloną i Interem nie wydarzyło się nic w tej sprawie.
– Pojawiło się wiele nowych plotek dotyczących Interu i Barcelony, ale zapomnijcie o jakiejkolwiek operacji pomiędzy tymi klubami tego lata. Nic się nie wydarzyło i nic się nie wydarzy – przekazał włoski dziennikarz.
Dementi objęło również Lautaro Martíneza. Romano podkreślił, że kapitan Interu nie opuści Mediolanu, a Barcelona nie przeprowadzi z włoskim klubem żadnej operacji przed zamknięciem okna. Wcześniej w kontekście katalońskiego zespołu pojawiały się także nazwiska Alessandro Bastoniego oraz Cristiana Romero, lecz te kierunki również zostały zamknięte.
Najważniejsze rozróżnienie jest proste: „SPORT” opisał możliwą wymianę jako przygotowywaną operację, natomiast Romano twierdzi, że negocjacji w ogóle nie było. Nie mamy więc transferu, który upadł na ostatniej prostej. Mamy plotkę, która dotarła do mety samotnie.
Sytuacja Balde pozostaje otwarta, ale nie prowadzi obecnie do Dimarco ani Interu. Hiszpan nadal jest zawodnikiem Barcelony i walczy o odzyskanie miejsca w zespole Flicka. Jeżeli klub rzeczywiście będzie chciał go sprzedać, potrzebny będzie zainteresowany kupiec i konkretna oferta. Tym razem pojawiły się tylko dwa nazwiska, strzałka w obie strony i kilka godzin transferowego życia.
Dementi Fabrizia Romano opisały GOAL oraz Barca Universal.
