Znak równości
Minęło zaledwie osiem dni.
Osiem dni temu Lionel Messi zaatakował korkami łydkę rywala w meczu z Algierią. Sędzia nie pokazał nawet żółtej kartki, a VAR nie uznał, że sytuacja wymaga jakiejkolwiek interwencji. Algieria była tak oburzona, że po meczu złożyła oficjalną skargę do FIFA.
Wczoraj Vinícius odebrał piłkę obrońcy Szkocji i chwilę później zdobył gola na 2:0. VAR analizował akcję przez długie minuty i ostatecznie dopatrzył się faulu, anulując trafienie Brazylijczyka.
I teraz najważniejsze pytanie.
Jak można postawić znak równości między wejściem korkami w łydkę przeciwnika a kontaktem, po którym odebrano piłkę i anulowano gola?
To właśnie takie sytuacje sprawiają, że kibice coraz częściej tracą zaufanie do VAR-u. Nie dlatego, że sędziowie popełniają błędy. Dlatego, że podobne standardy zdają się obowiązywać tylko w wybranych przypadkach.
Czy Waszym zdaniem oba te zdarzenia zostały ocenione według tych samych kryteriów?
