Adeyemi Jeszcze nie Przyszedł, a Ferran i Roony już Mogą Pakować Walizki
Karim Adeyemi nie podpisał jeszcze kontraktu z Barceloną, Borussia Dortmund odrzuciła pierwszą ofertę, ale przy Camp Nou już zaczęło się tradycyjne przesuwanie pionków. Według najnowszych doniesień ewentualny transfer Niemca może postawić pod znakiem zapytania przyszłość Ferrana Torresa oraz Roony’ego Bardghjiego. W Barcelonie konkurencja działa błyskawicznie — czasami wystarczy, że nowy zawodnik pojawi się w plotkach.
Najbardziej zagrożony wydaje się Roony, który już wcześniej miał być niezadowolony z ograniczonej liczby minut. Młody Duńczyk trafił do klubu jako kolejny talent z wielką przyszłością, lecz może odejść, zanim ta przyszłość zdąży się rozpocząć. Barça ponownie pokazuje, że potrafi kolekcjonować młodych skrzydłowych znacznie sprawniej, niż później znaleźć dla nich miejsce na boisku.
Sytuacja Ferrana jest bardziej interesująca. Hiszpan wchodzi w ostatni rok kontraktu, wzbudza zainteresowanie innych klubów i deklarował, że chce zostać. Barcelona może więc pożegnać zawodnika, który akceptuje swoją rolę i regularnie daje drużynie liczby, żeby zrobić przestrzeń dla kolejnego nazwiska pasującego do aktualnej wizji. Wizji, która przy Camp Nou zwykle obowiązuje przynajmniej do następnej informacji transferowej.
Informacje o możliwym odejściu Ferrana i Roony’ego podał Florian Plettenberg, a opisał je serwis Barça Blaugranes. Według tych doniesień Barcelona nadal może wrócić z wyższą ofertą za Adeyemiego, którego kontrakt z Borussią zbliża się do końca. Niemca jeszcze nie ma, pieniędzy Dortmundowi nadal brakuje, ale dwóch obecnych piłkarzy już przekonało się, że w Barcelonie najszybciej poruszają się nie skrzydłowi, lecz transferowe narracje.
