Adeyemi już w Barcelonie. Tanio kupiony, drogo oddany?
Karim Adeyemi wylądował w Barcelonie i ma przejść badania medyczne przed podpisaniem pięcioletniego kontraktu. Według Bilda Barça zapłaci Borussii Dortmund 22 mln euro oraz maksymalnie 9 mln w bonusach. Czyli kataloński klasyk: najpierw ogłosić okazję, a dopiero później dokładnie sprawdzić, ile ta okazja naprawdę kosztuje.
Najciekawszy jest jednak zapis dotyczący przyszłości. Niemieckie źródło twierdzi, że Borussia może otrzymać aż 35% kwoty z kolejnego transferu Adeyemiego. Cadena SER informowała wcześniej o nieco innych warunkach: 22 mln plus 7 mln zmiennych i 20% przyszłego zysku. Szczegóły się różnią, ale sens pozostaje ten sam — Dortmund sprzedaje piłkarza, a jedną rękę nadal trzyma w portfelu Barcelony.
Adeyemi podczas czterech lat w BVB rozegrał 146 spotkań, strzelił 36 goli i zaliczył 25 asyst. W ostatnim sezonie miał 10 trafień i 6 asyst w 39 występach. Szybkość ma elitarną, ale jego pobyt w Dortmundzie był też przerywany urazami i wahaniami formy. Barça kupuje więc zawodnika, który potrafi uciec każdemu obrońcy — oby tylko nie musiał regularnie uciekać do gabinetu medycznego.
Hansi Flick zna go z reprezentacji Niemiec i miał mocno naciskać na ten transfer. Plan jest prosty: trener dostaje szybkość, Adeyemi dostaje wielki klub, a Borussia pieniądze teraz i być może kolejne później. Barcelona natomiast może wreszcie pochwalić się transferem, przy którym sprzedający zabezpieczył się niemal lepiej niż kupujący.
