Adeyemi nie Boi się Yamala
Karim Adeyemi dopiero poznaje szatnię Barcelony, ale pewności siebie już mu nie brakuje. W rozmowie z „Mundo Deportivo” został zapytany o rywalizację z Lamine’em Yamalem. Odpowiedział krótko: „Nie boję się żadnego zawodnika. Jeżeli dam z siebie wszystko, będę miał szansę grać”. Spokojnie, Lamine nawet nie zdążył wrócić do treningów, a media już przygotowały pierwszy pojedynek nowego sezonu.
Niemiec ma jednak argumenty. W barwach Borussii Dortmund rozpędzał się do 36,65 km/h, grał w finale Ligi Mistrzów i może występować na obu skrzydłach oraz w środku ataku. Sam przyznaje, że wygranie Champions League pozostaje jego największym marzeniem. Barcelona oczywiście chętnie przyjmie to marzenie, dopisze kilka zdjęć z treningu i do sierpnia ogłosi narodziny najbardziej zabójczych skrzydeł w Europie.
Na razie Adeyemi trenuje głównie z zawodnikami, którzy nie uczestniczyli w mundialu, podczas gdy Yamal i większość reprezentantów dołączą później. Odważną deklarację najłatwiej więc złożyć, zanim główny zainteresowany pojawi się w szatni. Potem zostanie już tylko drobny szczegół: udowodnić wszystko na boisku.
