Araujo na Wylocie
Hansi Flick zaczyna robić porządki w defensywie Barcelony. I jeśli wierzyć doniesieniom El Nacional, jednym z największych przegranych tej rewolucji może zostać Ronald Araujo.
Urugwajczyk przez lata był przedstawiany jako lider, skała i przyszły kapitan obrony. Problem w tym, że u Flicka sama siła fizyczna i efektowne wślizgi już nie wystarczą. Niemiec ma oczekiwać od stopera koncentracji, regularności, wyprowadzenia piłki i gry wysoko od własnej bramki. A właśnie w tych elementach Araujo miał stracić najwięcej.
Dlatego na biurku Deco coraz wyżej ma lądować nazwisko Cristiana Romero. Cuti to profil, którego Flick ma szukać: agresywny, bezczelny w pojedynkach, przyzwyczajony do gry z dużą przestrzenią za plecami i gotowy do rządzenia linią obrony od pierwszego dnia.
Tottenham ma wyceniać Argentyńczyka na około 60 milionów euro, ale Barcelona oczywiście chce zejść z ceny. Czyli klasyka: wielkie nazwisko, pusta kieszeń i modlitwa, że zawodnik sam pomoże wypchnąć transfer.
Najciekawsze jest jednak coś innego. Przyjście Romero mogłoby definitywnie zepchnąć Araujo na drugi plan. Cubarsí już dziś jest oczkiem w głowie klubu, a Cuti miałby wejść jako nowy szef defensywy. W takim układzie Araujo z nietykalnego lidera może stać się drogim rezerwowym albo kartą przetargową na rynku.
Barcelona jeszcze niedawno opowiadała, że Araujo to fundament projektu. Teraz wygląda na to, że fundament zaczyna pękać, a Flick nie zamierza udawać, że wszystko jest w porządku.
„Cuti” to pseudonim Cristiana Romero — argentyńskiego obrońcy Tottenhamu i reprezentacji Argentyny.
