Barça Chciała Transferu. Może Dostać Zakaz Transferowy
Barcelona całe lato szuka nowego napastnika. Teraz może dostać od FIFA rozwiązanie, które zakończy te poszukiwania za nią. Po skardze Atlético RFEF wszczęła postępowanie w sprawie kontaktów z Juliánem Álvarezem, a najpoważniejszą możliwą konsekwencją jest zakaz rejestrowania nowych zawodników przez dwa pełne okna transferowe.
Jak informuje AS, powołując się na EFE, taka kara mogłaby zostać nałożona, gdyby uznano, że Barça nakłaniała zawodnika do zerwania kontraktu w okresie chronionym. Álvarez jest związany z Atlético do 2030 roku. Na razie nie zapadł żaden wyrok, ale Barcelona musi przedstawić swoje wyjaśnienia. Klub, który regularnie kupuje piłkarzy przed sprawdzeniem, czy może ich zarejestrować, tym razem mógłby już dostać oficjalny zakaz sprawdzania.
W grę wchodzą również łagodniejsze sankcje: grzywna, zawieszenia, zamknięcie stadionu albo odjęcie trzech punktów. Historia podpowiada jednak, żeby nie rezerwować jeszcze sali na transferowy pogrzeb. W podobnej sprawie dotyczącej Antoine’a Griezmanna proponowano zamknięcie Camp Nou, a ostatecznie Barça zapłaciła 300 euro.
Mimo wszystko trudno o lepsze podsumowanie tej operacji. Barcelona zaoferowała za Álvareza 100 milionów euro, Atlético odmówiło sprzedaży, a teraz klub może stracić możliwość rejestrowania także wszystkich jego alternatyw. Jeszcze chwila i jedynym napastnikiem dostępnym w tym oknie będzie prawnik prowadzący kontratak.
