Barça Docenia Romero. Szkoda, że Kopie nie Tą Nogą
Cristian Romero ma wszystko, czego Barcelona powinna szukać w obrońcy: agresję, charakter, doświadczenie i umiejętność bronienia. Według Mundo Deportivo Argentyńczyk zbiera w klubie bardzo dobre opinie, ale jego kandydaturę osłabia jeden poważny problem — jest prawonożny. W Barcelonie można więc być mistrzem świata, tylko trzeba jeszcze poprawnie wypełnić rubrykę „preferowana stopa”.
Barça szukałaby lewonożnego stopera, ponieważ po odejściu Iñigo Martíneza taki profil zapewnia właściwie tylko Gerard Martín. Romero ma 28 lat, kontrakt z Tottenhamem do 2029 roku, a londyński klub zapłacił za niego około 50 mln euro. To jednak najwyraźniej drobiazgi — największą przeszkodą pozostaje fakt, że Argentyńczyk od dzieciństwa nie wiedział, jakiego obrońcy Barcelona będzie potrzebowała w 2026 roku.
W Premier League Romero uzbierał 123 występy, 11 goli i 2 asysty. Z Tottenhamem wygrał Ligę Europy, został najlepszym zawodnikiem tych rozgrywek, a z reprezentacją Argentyny zdobył mistrzostwo świata oraz dwa Copa América. Innymi słowy: CV jest znakomite, forma się zgadza, mentalność również. Jeszcze tylko szybka operacja zmiany dominującej nogi i transfer można rozważać poważnie.
Barcelona na razie nie uważa transferu stopera za konieczność, choć sytuacja może się zmienić w zależności od przyszłości Ronalda Araújo. Romero pozostaje więc wysoko oceniany, obserwowany i odkładany na półkę „świetny zawodnik, ale nie taki, jakiego akurat wymyśliliśmy”. W tym klubie nawet obrońca światowej klasy potrafi przegrać rywalizację z geometrią ustawienia.
