Barça Odstawia Sześciu Piłkarzy. Najważniejsze, Żeby się nie Uszkodzili
W Barcelonie ruszyła transferowa poczekalnia. Marc Casadó, Héctor Fort, Tommy Marqués, Jofre Torrents, Guille Fernández i Toni Fernández ponownie trenowali w piątek poza główną grupą. Według „Mundo Deportivo” cała szóstka czeka na rozwiązanie swojej przyszłości, a klub nie chce ryzykować kontuzji przed potencjalnymi odejściami.
To nie przypadek. Po poważnej kontuzji Roony’ego Bardghjiego Barcelona najwyraźniej uznała, że dalsze testowanie szczęścia nie ma większego sensu. Casadó i Fort zostali już wcześniej poinformowani, że powinni szukać nowych klubów, a pozostali również oczekują na rozstrzygnięcie swoich sytuacji. Innymi słowy: skoro mają odejść, najlepiej nie dopuścić do sytuacji, w której przed transferem coś pójdzie nie tak.
I tak oto La Masia spotyka logistykę magazynową. Jeszcze niedawno młodzi zawodnicy mieli walczyć o miejsce i rozwój, dziś część z nich trenuje osobno, bo Barcelona przede wszystkim chce dostarczyć ich potencjalnym kupcom w stanie nienaruszonym. Trudno o bardziej wymowny obraz transferowego lata na Camp Nou.
Flick w tym samym czasie pracuje już z zawodnikami, którzy mają pozostać w jego planach. Dla tej szóstki najważniejszy mecz rozgrywa się jednak poza boiskiem: znaleźć klub przed zamknięciem okna i najlepiej nie złapać po drodze nawet kataru.
