Barça Patrzy na Salibę. Arsenal Patrzy na Konto
FC Barcelona ma mieć Williama Salibę na radarze. Problem w tym, że Arsenal podobno wycenia go na około 150 milionów euro, więc w Katalonii rozpoczęto już tradycyjną procedurę transferową: zachwyt, monitoring, wewnętrzne przekonanie, że zawodnik „pasuje do projektu”, a potem brutalne spotkanie z rzeczywistością finansową.
Bo Saliba to oczywiście świetny obrońca. Silny, szybki, młody, ograny w Premier League i dokładnie taki profil, jakiego Barcelona potrzebuje. Czyli dokładnie taki profil, na który Barcelona może co najwyżej popatrzeć z bezpiecznej odległości, najlepiej przez lornetkę i z odpalonym kalkulatorem.
Real Madryt, PSG i Barcelona interesują się tym samym piłkarzem. Różnica jest taka, że jedni mogą wejść do rozmów z ofertą, a Barça może wejść z prezentacją PowerPoint, sentymentalnym filmikiem o Cruyffie i pytaniem, czy Arsenal akceptuje płatność w ratach do 2047 roku.
