Barcelona Domyka Kolejny Transfer „na Przyszłość”. Czyli Tanio, Młodo i na Razie do Rezerw
Barcelona jest o krok od kolejnego transferu, który można będzie spokojnie zapakować w klubową narrację o projekcie, rozwoju i patrzeniu kilka lat do przodu. Jak informuje Sergi Solé z Mundo Deportivo, do rezerw prowadzonych przez Juliano Bellettiego ma trafić 18-letni Josué Caicedo z Liga de Quito.
Ekwadorczyk ma zostać wypożyczony z opcją wykupu za 2,5 miliona euro. Co ciekawe, opcja stanie się obowiązkowa, jeśli zawodnik rozegra cztery oficjalne mecze w pierwszym zespole Barcelony. Liga de Quito zachowa też 20% z ewentualnego przyszłego transferu, więc w Ekwadorze najwyraźniej też wiedzą, że na Camp Nou czasem warto zostawić sobie procent od nadziei.
Caicedo ma 18 lat, 183 centymetry wzrostu i profil zawodnika, którego w Barcelonie zawsze da się ładnie sprzedać kibicom. Był szkolony jako lewy skrzydłowy, obecnie gra głównie jako lewy obrońca lub wahadłowy, a jego największymi atutami mają być szybkość oraz gra jeden na jednego. W pierwszym zespole Liga de Quito zdążył już zagrać siedem spotkań ligowych i zadebiutować w Copa Libertadores.
Na papierze wygląda to sensownie. Młody, tani, dynamiczny, z potencjałem i bez wielkiego ryzyka finansowego. Tylko że trudno nie zauważyć, że Barcelona znów porusza się po rynku w trybie: może kiedyś odpali. Do pierwszego zespołu potrzeba konkretów, ale do rezerw zawsze można sprowadzić kolejny projekt.
Sergi Solé dodaje, że Barça nadal monitoruje także 17-letniego Edersona Castillo, defensywnego pomocnika z tego samego klubu, choć ten transfer na razie wygląda mniej prawdopodobnie.
Czyli klasyka ostatnich tygodni: pierwsza drużyna czeka na wielkie nazwiska, a klub w międzyczasie łowi młodych zawodników za kwoty, które nie wymagają uruchamiania kolejnej finansowej akrobacji.
Caicedo przyjdzie do rezerw. Barcelona powie, że myśli o przyszłości. A kibice i tak zapytają, kto ma pomóc tu i teraz.
