Bellingham na meczu Barcelony. Na razie tylko na trybunach
Jude Bellingham pojawi się dziś na stadionie St Andrew’s podczas sparingu Birmingham City z Barceloną. Jak informuje dziennik „AS”, pomocnik Realu Madryt przebywa na urlopie po mundialu i przed pierwszym gwizdkiem przywita się z kibicami swojego byłego klubu. Na trybunach ma być komplet publiczności.
Spokojnie — Anglik nie przyleciał spełniać marzenia o grze dla Barçy ani dopinać transferu rozłożonego na sześć rat. Po prostu wraca do miejsca, w którym zaczynał karierę, zanim przez Dortmund trafił do Madrytu. Birmingham darzy go tak dużym szacunkiem, że po jego odejściu wycofało z użycia numer 22.
Największą atrakcją spotkania miał być debiut Karima Adeyemiego, ale zawodnik Realu na trybunach może łatwo ukraść Barcelonie całe przedstawienie. Wystarczy, że kamera złapie Bellinghama spoglądającego w stronę Hansiego Flicka, a jutro przeczytamy o „znaczącym geście”, „pierwszym kontakcie” i zgodzie otoczenia zawodnika. Barça może nie być w stanie go kupić, ale przynajmniej może umieścić go na kilku okładkach za darmo.
